Nietykalni - recenzja

12-04-2012 21:08
megafon.pl
"Nietykalni" zaskakują, zarażają energią i unoszą na skrzydłach optymizmu. W czasie seansu będziecie płakać ze śmiechu, a zaraz po pobiegniecie polecać ten film innym. Nigdy wcześniej nie widzieliście tak bezczelnie trafnej komedii o tak bardzo nieprawdopodobnej przyjaźni kalekiego bogacza i biedaka z przedmieść, która wydarzyła się naprawdę.
Francuzi potrafią zamęczać widzów ciężkimi, egzystencjalnymi dramatami zadającymi pytania o byt i sens, życie i Boga. Ale gdy postanawiają rozbawić widzów, nie mają sobie równych w Europie, przynajmniej jeżeli chodzi o ciepły, serdeczny, naturalny żart. Tacy właśnie są "Nietykalni". Ten obraz tryska życiem i wprawia we fruwająco-radosny nastrój. Z wielu scen śmiejemy się jeszcze długo po projekcji, tylko na samą myśl o nich. Konfrontacja światów bogatego Philippe'a (Francois Cluzet) i biednego Drissa (Omar Sy) przekuwa balon wypełniony stereotypami, zabobonami i nadęciem wyższych sfer. Złodziejaszek może być nie tylko uczciwy, jego szczerość, bezpośredniość i pragmatyzm potrafią pokonać wiele przeszkód i barier. Sparaliżowany bogacz nie musi być zgorzkniałym samolubem, może być serdeczny, otwarty na świat, przygodę i wolność.

"Nietykalni" to nie tylko rewelacyjna historia wzięta z życia, ale i trafne dialogi, a przede wszystkim świetni aktorzy. Rzadko trafiają się duety tak zgrane, iskrzące chemią, jak Sy i Cluzet. Jeszcze rzadziej zdarzają się tacy mistrzowie, jak Sy. To największe, obok autentycznej przygody, odkrycie "Nietykalnych". Charyzmatyczny uśmiech i urzekająca opowieść, w której śmiejemy się nie z bohaterów, ale razem z nimi.

Amerykanie już szykują remake.

Zobacz też inne recenzje

Blair Witch - recenzja
26-09-2016 10:16

Blair Witch - recenzja

Jeśli w Hollywood jakiś film odniesie zdumiewający sukces, to na pewno powstaną jego sequele czy prequele. Nawet jeśli nie ma to najmniejszego artystycznego sensu. Niestety, "Blair Witch" jest właśnie takim przypadkiem.
Siedmiu wspaniałych - recenzja
24-09-2016 22:00

Siedmiu wspaniałych - recenzja

Wielu z nas wciąż pamięta wciągający, spektakularny western w reżyserii Johna Sturgesa z 1960. Antoine Fuqua postanowił kontynuować ideę tego filmu, tworząc "Siedmiu wspaniałych". Zachwyci się nim każdy miłośnik rewolwerów i odważnych mężczyzn za koniach, wędrujących stepami ku wolności. Remake legendarnego westernu z 1960 roku jest łudząco podobny do oryginału.
Smoleńsk - recenzja
20-09-2016 10:28

Smoleńsk - recenzja

"Polityczne" filmy czasem się bronią - gdy są dobre warsztatowo. Niestety, ostatnia produkcja Antoniego Krauze nie należy do tych przypadków.
Julieta - recenzja
12-09-2016 10:17

Julieta - recenzja

Nie jest to może najbardziej udany film Pedro Almodóvara. Ale hiszpański twórca po raz kolejny pokazał, że nie stracił umiejętności tworzenia skomplikowanych i klimatycznych filmów. A także, że ciągle potrafi odkrywać niezwykle czarujące aktorki.