Dzieciak rządzi - recenzja

21-04-2017 18:18
autor: avatar mmad
Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
W nowej animacji legendarnego studia poznajemy rodzinę Templetonów. Należą do niej nieco naiwni rodzice oraz rozpuszczony do granic możliwości dzieciak Tim. Ale pewnego dnia u drzwi domu rodziny pojawia się pewien bobas. Jest dosyć dziwny - płacze i rozrabia wyjątkowo często, nawet jak na malutkie dziecko. Przede wszystkim jednak… chodzi bez przerwy w garniturze. Co ciekawe, w ogóle nie niepokoi to jego rodziców. Za to z obrotu spraw bardzo niezadowolony jest Tim. Po pierwsze, nie będzie już ukochanym przez rodziców jedynakiem. Po drugie - robi na nim jakieś dziwne wrażenie. I okazuje się, że jego podejrzenia są zupełnie słuszne. Bowiem dzieciak, jak się okazuje, wcale nie jest dzieciakiem. Jest natomiast menedżerem tajemniczej korporacji Bobas, a u państwa Tepletonów jest z supertajną misją… Czy Tim będzie jej w stanie zagrozić?



Trzeba przyznać, że pomysł na film jest całkiem ciekawy. Widzieliśmy już wiele oryginalnych animacji, wyprodukowanych przez DreamWorks, ale nawet w tym towarzystwie, "Dzieciak rządzi" zaskakuje świeżym pomysłem. A jak jest z wykonaniem? Na początku fabuła bardzo wciąga, a żarty autentycznie śmieszą. Niestety - im dalej, tym gorzej. W drugiej połowie filmu jednak zaczyna wychodzić, że intryga wcale nie jest zbyt wciągająca, a sam pomysł można było jednak trochę bardziej dopieścić. Co nie znaczy, że "Dzieciaka.." źle się ogląda. Od strony wizualnej wszystko jest niemal perfekcyjne, chociaż do tego to studio nas już przyzwyczaiło. Sam koncept filmu też jest całkiem ciekawy.

Współczesne animacje są przygotowywane w ten sposób, by bawić dzieci, ale również by i dorośli się na nich nie nudzili. Z reguły jednak wszystko jest przygotowane przede wszystkim pod dzieci. Tym razem jest nieco inaczej. Ta animacja bardziej spodoba się widzom w średnim wieku, niż ich pociechom. Mamy tu całkiem ciekawe żarty (a może i wręcz refleksje) na temat biurowego życia, ale też ogólnie o tym, jak korporacje sterują naszym życiem. Oczywiście te wątki będą zupełnie niezrozumiałe dla małego widza. Tym zostaje wątek tego, co się dzieje, gdy w rodzinie pojawia się nowe dziecko, a te pierworodne już nie jest oczkiem w głowie rodziców…



Mimo że film McGratha mógłby być nieco bardziej dopracowany, to naprawdę nieźle się go ogląda. Tytułowy dzieciak wypada świetnie, a i z Timem nietrudno się identyfikować. Problemem filmu może być to, że nie ma w nim postaci, które będą mogły stać się popkulturowymi fenomenami, na przykład na miarę Króla Juliana. Porównując "Dzieciaka.." z innymi filmami DreamWorks, poziom żartów jest też jednak wyraźnie niższy. Jednak każdy, kto się chce na moment przenieść do dzieciństwa, lub też pośmiać z korporacyjnego świata, powinien ten film obejrzeć.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Ghost in the Shell - recenzja
01-04-2017 21:25

Ghost in the Shell - recenzja

"Ghost in the shell", czyli kolejny film z główną rolą Scarlett Johansson w postaci sztucznej inteligencji. Powstał na bazie japońskiej mangi i anime, przez co zniechęca do siebie wiele osób. Na obronę tego filmu trzeba przyznać, że nie ma on zbyt dużego związku z typowo japońskim anime, a jest to naprawę dobrze wykonane kino akcji.
Polecamy
Najnowsze newsy