Ghost in the Shell - recenzja

01-04-2017 21:25
autor: avatar igor_eber
"Ghost in the shell", czyli kolejny film z główną rolą Scarlett Johansson w postaci sztucznej inteligencji. Powstał na bazie japońskiej mangi i anime, przez co zniechęca do siebie wiele osób. Na obronę tego filmu trzeba przyznać, że nie ma on zbyt dużego związku z typowo japońskim anime, a jest to naprawę dobrze wykonane kino akcji.
Największy atut filmu? Niewątpliwie fenomenalnie wykonane grafiki - nowoczesna metropolia zaprojektowana przez grafików komputerowych zapiera dech w piersiach, pomimo tego, że w rzeczywistości jest to miejsce mroczne, pełne licznych zagrożeń. Miejski labirynt, realistyczne uliczki, neonowe światła, liczne barwy i dźwięki - żyjąca 24 godziny na dobę metropolia to naprawdę wyjątkowy element w filmie, który zapamięta każdy widz. Połączenie tego ze znakomitymi efektami specjalnymi i trzeba przyznać - dobrze wymyśloną fabułą - robi wrażenie.



Scarlett Johansson idealnie poradziła sobie z rolą sztucznej inteligencji. Oczywiście nieprzypadkowo akurat ona wcieliła się w postać cyborga. Niejednokrotnie już grała telepatkę, która wykorzystuje w stu procentach ludzki mózg czy kosmitkę. Pomimo, że jest to aktorka już doświadczona, to w ostatnich czasach jej kariera aktorska nabrała tempa. Jednymi z najlepszych filmów w jakich wystąpiła były "Johansson to Ona", "Księga dżungli" i "Kapitan Ameryka: wojna bohaterów" - wszystkie te filmy powstały w ostatnich czterech latach a "Ghost in the shell" jest kontynuacją jej świetnych ról filmowych. Początkowo było wiele wątpliwości, czy Scarlett Johansson sobie z taką rolą poradzi - jak się okazało poradziła sobie wyśmienicie, choć rola jest bardzo trudna. Połączone w jednej osobie wychowanego zabójcy oraz cyborga, który tak właściwie jest rozwinięty na poziomie małego dziecka i wszystkiego jako człowiek musi się dopiero uczyć - nie było łatwe. Pomimo tego Scarlett Johansson jest jasnym punktem w tym filmie i należy zaliczyć tę rolę do jej sukcesów.

"Ghost in the shell" to przede wszystkim opowieść o człowieku - jego tożsamości, pamięci i potrzebie bliskości z innymi. Interpretować film można na wiele sposobów i każdy widz może go inaczej odebrać. Wiele jest wątków typowo filozoficznych, szczególnie w dialogach i scen bardzo wyrazistych jak chociażby moment, w których główna bohaterka zachwyca się każdym detalem ciała prostytutki. Film idealnie także ukazuje różnice pomiędzy człowiekiem a sztuczną inteligencją. Może to być pewna wskazówka co do przyszłości, nie od dzisiaj mówi się wiele o sztucznej inteligencji a filmy na ten temat powstają już od dawnych czasów. "Ghost in the shell" podkreśla ogromne różnice jakie nadal występują pomiędzy robotyką a inteligencją ludzką. Pomimo, że Mira Killian to cyborg stworzony do walki z najniebezpieczniejszymi przestępcami - szuka cały ludzkości, posiada uczucia a nawet czasami dochodzi do zwątpienia w sens własnej pracy, dopiero uczy się życia jako człowiek. Jest to próba zawarcia duszy w sztucznej inteligencji i naprawdę jest to zrobione w ciekawy sposób - stworzono cyborga w ciele dorosłej osoby, jednak mózg i poznanie świata musiało odbywać się od zera. Mira Killian uczyła się życia z otoczenia, pomimo, że właściwie została stworzona jako maszyna do zabijania - to dodatkowy motyw w tym filmie, który widz może zinterpretować.



Jednak można mieć wątpliwości po obejrzeniu filmu, czy rzeczywiście jest on tak dobry. Ma na pewno wiele atutów - główna rola, fenomenalne efekty wizualne i spojenie tego wszystkiego - to jest plus, jednak niektóre elementy typowo filozoficzne, próba przedstawienia trudnych do dotknięcia spraw zmienia to znakomite kino akcji w momentami nudne widowisko. Ocena filmu jest jak najbardziej pozytywna, na pewno nie można żałować wyboru tego filmu i większość osób powinna być zadowolona z jego wyboru. Ocena na poziomie 7 na 10 punktów będzie tutaj mówiła wszystko - film warto obejrzeć, jest bardzo dobry, ale jednak brakuje mu "tego czegoś", co by zachwyciło widza w fotelu kinowym i sprawiło, że film pamięta się przez długi czas i z chęcią się do niego wraca.
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy