Azyl. Opowieść o Żydach ukrywanych w warszawskim zoo - recenzja

26-03-2017 19:29
autor: avatar igor_eber
"Azyl" to amerykański film, który na ekrany polskich kin wkroczył 24 marca 2017 roku. Od długiego już czasu budził on jednak wiele obaw wśród Polaków, bowiem historia opowiedziana w tym filmie jest ściśle związana właśnie z Polską i zastanawiano się, czy nie będzie on miał antypolskiego wydźwięku i czy nie zafałszuje historycznych faktów. Czy te niepokoje były słuszne?
"Azyl. Opowieść o Żydach ukrywanych w warszawskim zoo" jest dramatem biograficznym wyreżyserowanym przez Niki Caro na podstawie scenariusza napisanego przez Angelę Workman. Główną rolę zagrali w nim: Jessica Chastain i Johan Heldenbergh. To historia, która wydawała się być już przez świat zapomniana, na szczęście kino nam o niej przypomni. "Azyl" opowiada o Antoninie i Janie Żabińskich, małżeństwie, które podczas II wojny światowej ukrywało bardzo wielu Żydów. Jan Żabiński był dyrektorem warszawskiego zoo. Wspólnie z żoną sami pomagali wydostać się Żydom z getta, a potem chowali ich w ogrodzie zoologicznym i pomagali im przetrwać. Niektórych Żydów ukrywali nawet we własnej willi. W 1965 roku Żabińscy zostali odznaczeni tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata przez Instytut Jad Waszem.



Na szczęście obawy Polaków były całkowicie niesłuszne. "Azyl" trzyma się historycznych faktów i wiernie przedstawia historię Żabińskich. Poza tym to naprawdę świetny i dobrze zrobiony film. Szkoda tylko, że tak mało o filmie wiedział Instytut Pamięci Narodowej, który przecież skupia się na tej tematyce. Istotne jednak jest to, że to wspaniale opowiedziana piękna i wzruszająca historia o bohaterskich Polakach, którzy tak bardzo ryzykowali, aby ocalić Żydów. Warto też wspomnieć o tym, że film zapewnia, iż ta postawa nie była wcale wyjątkiem, a takich Polaków, którzy pomagali, było o wiele więcej. Może dzięki temu świat nareszcie usłyszy o naszym bohaterstwie i choć trochę ucichną opowieści o negatywnych postawach Polaków w czasie II wojny światowej. Myślę, że taki film był nam bardzo potrzebny i może nawet dobrze, że wyprodukował go inny kraj niż Polska.

Ciekawym motywem jest w tym filmie fortepian. Bowiem to właśnie do niego zasiada Antonina, gdy chce skontaktować się ze swoimi podopiecznymi. Za pomocą fortepianu przekazuje im np., że niebezpieczeństwo jest oddalone lub też przeciwnie, ostrzega ich i nakazuje czujność. Poza tym fortepian to bardzo polski symbol, nam kojarzy się między innymi z Fryderykiem Chopinem. Wykorzystanie tego motywu to bardzo ciekawy zabieg, który oprócz wartości merytorycznej dodaje także produkcji walorów artystycznych.



Twórcy filmu naprawdę zasługują na ogromne brawa, bowiem jest on świetnie zrobiony. Godna pochwały jest także wspaniała gra aktorska. Na ekranie cała historia jest bardzo wiarygodna, poruszająca, budząca wiele emocji. Szkoda tylko, że sceny kręcone były w Pradze, a nie np. w Warszawie. Można przyczepić się też do tego, że nasz język brzmi w filmie bardziej rosyjsko niż polsko, ale to już takie szczegóły lingwistyczne. Wszelkie rekwizyty, kostiumy itd. są już bardzo polskie i wydaje się wręcz, że ta Praga to właśnie nasza Warszawa. Poza tym oprócz aspektu historycznego, film świetnie spełnia swoją rolę dramatu i niczego mu nie brakuje.

Do czego można się przyczepić? Może trochę do tego, że momentami zbyt widoczne są hollywoodzkie aspekty tej produkcji. Na szczęście nie jest to jakoś szczególnie rażące i szybko przestaje się na to zwracać uwagę. Zresztą każde kino ma jakieś swoje cechy i nie da się ich całkowicie wyeliminować. Poza tym w kilku momentach pewne wydarzenia są trochę podkoloryzowane, ale nie jest to jakieś duże odbieganie od historii. Prawdopodobnie chciano po prostu wzmocnić efekt, bardziej trafić do widza. Wadą jest jeszcze to, że czasami wydawało się, iż budowanie napięcia w filmie nie do końca się udaje. Na szczęście takich momentów nie było zbyt wiele i nie zmienia to wartości tego filmu.

"Azyl" to produkcja, którą koniecznie trzeba obejrzeć, bowiem to prawdziwa historia wyjątkowych i bohaterskich Polaków. To przepiękna opowieść o poświęceniu i wielkim ryzyku po to, aby ocalić życie drugiego człowieka. Tę historię powinien poznać każdy, nie tylko Polak.
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy