Captain Fantastic - recenzja

10-03-2017 08:37
autor: avatar igor_eber
Choć tytuł "Captain Fantastic" kojarzy się początkowo z kolejną produkcją spod znaku komiksowych superbohaterów, to film w reżyserii Matta Rossa jest opowieścią familijną… o dość nietypowej rodzinie. Cudownie anarchizujący wobec współczesnego świata rozbuchanego kapitalizmu i bezmyślnej konsumpcji "Captain Fantastic" kradnie serca kreacjami aktorskimi i luzem, z jakim opowiada o poważnych sprawach.




Ekipa twórców filmu "Captain Fantastic" mającego swoją premierą w ubiegłym roku na festiwalu w Cannes zasłynęła pozowaniem do zdjęć z serdecznie wystawionym w stronę strzelających aparatami paparazzi środkowym palcem. Środkowy palec pokazuje w filmie współczesnej cywilizacji główny bohater Ben Cash (Viggo Mortensen) wraz z żoną decydując się na samodzielne wychowanie i naukę sześciorga dzieci z dala od wielkiego miasta, smartfonów, telewizji i innych wynalazków dzisiejszego świata. W zamian za to dzieciaki czytają starannie wybrane lektury, uczą przetrwania w trudnych warunkach z pomocą noża oraz kilku języków, a zachęcani przez rodziców, samodzielnie formułują własne poglądy na rozmaite ideologie i napotykane problemy. Zdawkowa opinia "interesujące" w ich ustach jest stanowczo tępiona przez ojca, który wymaga odwagi w wyrażaniu swojego zdania na każdy temat. Sam też nie unika szczerej rozmowy i rzeczowo tłumaczy małym dzieciom, co to jest gwałt czy stosunek seksualny. Ta rodzinna sielanka kończy się gwałtownie w momencie, kiedy matka cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową i przebywająca pod opieką psychiatrów, popełnia samobójstwo. Rodzina wyrusza na jej pogrzeb odbywający się w obrządku chrześcijańskim, wbrew woli matki wyrażonej w testamencie, co nieuchronnie doprowadzi do zderzenia z codziennością Ameryki.

Jest w "Captain Fantastic" coś chwytającego za serce, jak w przypadku najlepszych filmów określanych mianem "feels good movie" - produkcji, do których wracamy chętnie, chcąc znowu poczuć się dobrze. Matt Ross w inteligentny, ale i ciepły sposób wykpiwa współczesną pogoń za materialistycznymi dobrami, w trakcie której zagubiliśmy podstawowe umiejętności tworzenia związków z najbliższymi osobami. Ale równie ironicznie przygląda się idealizmowi Bena spod znaku doktora Benajmina Spocka - autora rewolucyjnego podręcznika wychowania dzieci wydanego w 1946 roku, uznawanego za jednego z orędowników wychowania bezstresowego i haseł humanitaryzmu głoszonych przez Noama Chomsky’ego. Rodzina Cashów nie obchodzi zresztą Bożego Narodzenia, w zamian za to celebruje urodziny wujka Noama, otrzymując wtedy prezenty i przygotowując wielką ucztę. Z jednej strony pokazuje osiągnięcia wychowania kultywowanego przez Bena - szóstka jego dzieci jest małymi geniuszami, już siedmiolatka potrafi samodzielnie przeanalizować znaczenie Karty Praw Stanów Zjednoczonych i aktualne decyzje podejmowane na szczeblach rządowych. Z drugiej: dzieciakom trudno jest jednak odnaleźć się w świecie relacji z kimś innym niż ich najbliższa rodzina, co najlepiej pokazuje historia najstarszego syna - Bovandera - postawionego znienacka wobec procesów dojrzewania i spotkania dziewczyny, która go pociąga.



"Captain Fantastic" jest filmem fantastycznym także pod względem obsadowym. Viggo Mortensen w roli nietypowego ojca słusznie został nominowany m. in. nagród BAFTA, Oscara i Złotego Globu, a Amerykańska Gildia Aktorów Filmowych doceniła kreację zbiorową nominując do cały zespół aktorski tworzący niebanalną rodzinkę Cashów. Casting nastoletnich i najmłodszych aktorów w "Captain Fantastic" to bowiem faktycznie mistrzostwo świata, pozwalające każdemu z nich na zabłyśnięcie w zabawnych scenach i błyskotliwych kwestiach wyśmiewających wszelkie świętości. Ten film to chwila oddechu od problemów współczesnego świata, pokazanie, że jedyne co możemy zrobić to nie przejmować się opinią innych w wyborze własnej życiowej drogi. Seans obowiązkowy nie tylko dla rodziców zastanawiających się, jak wychować własne dzieci, ale też wszelkich indywidualistów zmęczonych podążaniem za głosem tłumu.
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy