Maria Skłodowska-Curie - recenzja

06-03-2017 10:33
autor: avatar mmad
Skłodowskiej-Curie chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Jaka jednak była pierwsza kobieta z tytułem doktora i dwukrotna noblistka prywatnie? Międzynarodowa produkcja ma to nam pokazać. I wcale nie zamierza uciekać od kontrowersji.
O dorobku naukowym Skłodowskiej-Curie powiedziano już chyba wszystko, co można było powiedzieć. Dość zaznaczyć, że nikt poza nią nie dostał w historii dwóch Nobli w zupełnie różnych dziedzinach. Ale życie prywatne genialnej Polki nie było zbyt często opisywane. Wyzwanie zdecydowała się podjąć Marie Noelle, chyba najlepiej znana dotąd z wyreżyserowania "Ludwika Szalonego".



Z filmu nie dowiemy się zbyt wiele o odkryciach noblistki czy też o jej karierze naukowej. Kto się więc obawiał, że będzie to film, pomyślany z myślą o szkolnych wycieczkach, ten może odetchnąć z ulgą. Niestety, nie oznacza to, że jest to obraz wybitny. Fabuła filmu toczy się pomiędzy wręczeniem pierwszej a drugiej nagrody Nobla. Także już wtedy była niezwykle uznanym naukowcem. Ale film Noelle tak naprawdę skupia się na dwóch rzeczach - na próbie rozbicia "szklanego sufitu" przez szalenie utalentowaną kobietę w męskim, szowinistycznym świecie oraz na burzliwym życiu prywatnym noblistki. Jeśli chodzi o walkę o swoje miejsce kobiety, to te sceny naprawdę robią wrażenie. Jak nietrudno się domyślić, cały świat akademicki jest przeciwko niej i musi codziennie walczyć o uznanie, mimo że przecież zdobyła już najbardziej prestiżową naukową nagrodę!

Ale film ma pokazać fizyczkę i chemiczkę przede wszystkim jako kobietę. Więc opisuje jej tęsknotę za mężem, próbę pogodzenia roli matki z karierą naukową, czy wreszcie - gorący i burzliwy romans z żonatym mężczyzną. To ostatnie wydarzenie zresztą niemal nie zakończyło w pewnym momencie kariery genialnej Polki.



Obraz jest momentami bardzo nastrojowy, a sama Skłodowska-Curie przedstawiona w wyjątkowy, niemal intymny sposób. Jednak nie da się nie zauważyć, że czegoś w tym wszystkim po prostu brakuje. Film "Maria Skłodowska-Curie" sprawia wrażenie, jakby była obrazem zlepionym z różnych scen, brakuje jednak w tym wszystkim całościowej narracji i poczucia, że wszystko jest spójną, zamkniętą historią. Niektóre wątki biografii są w obrazie nienaturalnie długie, inne - za bardzo skrócone. Być może to celowy zabieg artystyczny, ale widz nie bardzo wie, czemu ma on służyć, a przez to cała historia sprawia mocno chaotyczne wrażenie.

Najmocniejszym punktem całego filmy jest bez wątpienia Karolina Gruszka. W roli noblistki wypada poważnie, ale również bardzo kobieco. Widać, że świetnie czuje się w tej roli i oglądając ją możemy nieraz zapomnieć o poważnych wadach tej produkcji. Patrząc na plakaty, promujące film, pewnie wiele osób patrząc na Gruszkę myślało, że zobaczymy tu więcej polskich aktorów. Tymczasem dominują Francuzi, co zresztą może być logiczne, gdyż akcja dzieje się w tym kraju. Szkoda tylko, że warsztatowo daleko im do Gruszki. Z Polaków możemy zobaczyć jeszcze przede wszystkim Izabelę Kunę oraz Daniela Olbrychskiego.

Na pewno warto poznać historię jednej z najbardziej znanych Polek w dziejach, tym bardziej ujętą z perspektywy dalekiej od szkolnych podręczników. Wydaje się jednak, że tak ciekawa osobowość zasłużyła jednak na lepiej zrealizowany film.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy