Ukryte działania - recenzja

23-02-2017 12:15
autor: avatar igor_eber
Całkiem niedawno swoją premierę za oceanem miał film "Ukryte działania" w reżyserii Theodore'a Melfiego, będącego zarazem twórcą scenariusza. Czym wyróżnia się ta produkcja, o której głośno było zanim jeszcze odbyła się jej premiera i która została nominowana do Oscara?
Katherine Johnson (Taraji P. Henson) ma wybitne zdolności matematyczne, które ujawniły się już wtedy, gdy była małym dzieckiem. Kobiecie udało się znacznie szybciej ukończyć szkołę. Najważniejsze jednak dla niej było to, iż dostała wymarzoną pracę w NASA. Niestety, kolor skóry nie pozwala jej awansować na wyższe stanowisko, a jej kariera może zakończyć się na stanowisku analityka w piwnicy. Katherine jest jednak zdeterminowana i chce walczyć o swoje. Razem z Dorothą Vaughan (Octavia Spencer) oraz Mary Jackson (Janelle Monae) uczestniczy w operacji wysłania na pozaziemską orbitę Johna Glenna. Wydarzenie to jest częścią wielkiego kosmiczne wyścigu między mocarstwami.

[zdiecie3]

Przede wszystkim warto wiedzieć, że film oparty jest na podstawie książki Margot Lee Shetterly. Ojciec kobiety pracował w NASA, a więc sytuacja czarnoskórych kobiet w tej agencji kosmicznej jest z pewnością przedstawiona zgodnie z prawdą. "Ukryte działania" to niezwykle interesująca produkcja i z pewnością zaciekawi wszystkich widzów, bowiem jest bardzo uniwersalna. Pomimo swojej tematyki nie jest zbyt ciężka, a wręcz nastraja optymistycznie i daje siłę, motywację do działania. Istotne jest to, że nie jest to film, w którym demonstrowane są górnolotne i szlachetne hasła. Bohaterowie swoją pracą, zapałem i determinacją udowadniają, że krzywdzące jest traktowanie ich jak gorszych.

Na wielkie brawa zasługują odtwórczynie głównych ról. To naprawdę wspaniałe trio, które wzajemnie się uzupełnia. Dzięki nim film jest niezwykle autentyczny i wiarygodny. Aktorki doskonale poradziły sobie z tymi niełatwymi w gruncie rzeczy rolami. Ich postacie wzbudzają emocje i szybko zdobywają sympatię widzów. Oprócz tego koniecznie trzeba zwrócić uwagę na rewelacyjną ścieżkę dźwiękową, która jest dziełem Hansa Zimmera, Benjamina Wallfisha i Pharrella Williamsa. Idealnie działa ona na emocje widza.



Niestety, film nie jest pozbawiony wad. Przede wszystkim łatwo zauważyć pewną przepaść pomiędzy głównymi postaciami, a tymi drugoplanowymi. Prawdopodobnie nie jest to jednak winą aktorów, a raczej reżysera, który nie stworzył wiarygodnych i interesujących postaci pobocznych. Momentami wydaje się wręcz, że są one karykaturalne, schematyczne i przypominają bohaterów znanych nam już z innych filmów. "Ukryte działania" nie są też jakoś szczególnie oryginalną produkcją, bowiem opierają się na wielu schematach i ewidentnie brakuje im czegoś, co uczyniłoby je kultowym filmem. Produkcja nadrabia braki humorem, co jest oczywiście bardzo dobre, ale ma także swoją wadę, bowiem momentami może wydawać się, że oglądamy zwykłą komedię. Myślę, że nie o to chodziło twórcom.

O czym opowiada film "Ukryte działania"? Przede wszystkim o tym, że każdy człowiek jest w stanie coś osiągnąć, niezależnie od wieku, płci, rasy itd. Każdemu należy się szansa, szacunek, uznanie za zasługi. To piękna historia o wielkiej determinacji. Główne bohaterki nie zrażają się tym, jak są traktowane, nie buntują się, nie planują rewolucji. Chcą po prostu uczciwie i na spokojnie udowodnić, że ci, którzy je dyskryminują, mylą się. Film pokazuje doskonale, jak wiele można zdziałać razem. Zawsze warto połączyć siły i wspólnie dokonywać wielkich rzeczy oraz łamać stereotypy.

Czy warto obejrzeć ten film? Oczywiście! To bardzo pozytywna produkcja, która z pewnością każdego wprowadzi w dobry nastrój i da mu motywację oraz skłoni do przemyśleń. Nie zabraknie wzruszeń, śmiechu, nutki niepewności oraz wielu emocji. Film ma swoje wady, ale można przymknąć na nie oko, bowiem całokształt wypada całkiem nieźle. Bez wątpienia każdego zachwyci także muzyka. Z pewnością "Ukryte działania" zostaną widzom w pamięci na dłużej, a wiele osób z chęcią sięgnie także po książkę, na której została oparta ta produkcja.
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy