Lekarstwo na życie - recenzja

22-02-2017 11:03
autor: avatar mmad
Gore Verbinski, znany dotąd najbardziej jako reżyser "Piratów z Karaibów", wraca tym razem do horroru. Film jest świetnie zrealizowany, autentycznie i początkowo bardzo wciąga. Szkoda, że w pewnym momencie fabuła się rozjeżdża i widz jest coraz bardziej skonsternowany.
"Lekarstwo na życie" opowiada historię niejakiego Lockharta. To młody "człowiek korporacji", który ma szansę na całkiem imponującą karierę. Ale otrzymuje bardzo nietypowe zadanie - musi sprowadzić do Nowego Jorku bardzo ważną dla firmy osobę z tajemniczego ośrodka odnowy biologicznej, położonego w samym sercu Alp. Problem z tym ważnym pracownikiem jest taki, że miał pojechać tam tylko na chwilę, a jakoś niespecjalnie mu się chce wracać. Lockhart jest przygotowany na proste zadanie, do tego w bardzo malowniczym miejscu.



Jednak przybyć ze Stanów szybko zdaje sobie sprawę, że ośrodek wcale nie jest zwykłą placówką medyczną dla superbogatych klientów. Właściwie wszystko jest w nim mroczne i tajemnicze. Nawet stroje pracowników są dziwnie niedzisiejsze. Jednak najbardziej przerażające są tam metody kuracji. A sam Lockhart szybko zostaje wpisany na listę pacjentów dziwacznej placówki. Teraz będzie musiał walczyć już nie o swojego szefa, ale o swoje przetrwanie…

Trzeba przyznać, że strona wizualna filmu robi świetne wrażenie. Sceny są tak dobrze zrealizowane, a zdjęcia tak estetyczne, że widz momentami nie może oderwać oczu od ekranu. Mroczny klimat na nawiązywać do klasyki horroru, a momentami ma się wrażenie, że film to po prostu hołd, oddany "Lśnieniu" Stanleya Kubricka. Zwłaszcza dotyczy to pierwszych scen, w których dopiero poznajemy tajemnicze miejsce w Szwajcarii. W pewnym momencie w filmie przenosimy się jednak z klasyki do dwudziestowiecznego thrillera, pełnego brutalnych scen typu gore. I tak na przykład scena u dentysty może długo pozostać w naszej pamięci…



Przez dłuższy czas fabuła rozwija się naprawdę świetnie. A w połączeniu z mrocznym klimatem i pięknymi zdjęciami, mamy wrażenie, że oglądamy coś, co może wejść do kanonu klasyki gatunku. Jednak w pewnym momencie wszystko to po prostu traci impet. Fabuła zaczyna iść w kierunku banału i zupełnie przestaje zaskakiwać. W pewnym momencie już doskonale wiemy, co się stanie dalej, choć liczymy, że finał wywróci wszystko do góry nogami. Co niestety wcale się nie dzieje. Im więc dalej w las, tym film robi gorsze wrażenie. Szkoda, bo wszystko tu mogło zagrać. Włącznie z obsadą, w której może brakuje wielkich gwiazd, ale na przykład Dane DeHaan, jako nieco antypatyczny i nadambitny pracownik korporacji wydaje się doskonała osobą do tej roli.

Całość jednak pozostawia olbrzymie poczucie niedosytu. Trochę trudno to zrozumieć, bo w końcu Gore Verbinski ma przecież doświadczenie, jeśli chodzi o horrory. To on odpowiadał za hollywódzką adaptację japońskiego "The Ring" z 2002 roku. A ten obraz jest zgodnie uważany za jeden z lepszych współczesnych horrorów. "Lekarstwo na życie" miało szanse być wymieniane obok niego. Gdyby tylko bardziej dopracowano scenariusz, raczej nie powinno być z tym problemu.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy