Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej - recenzja

27-01-2017 10:52
autor: avatar mmad
Pikantna tematyka, zaangażowanie twórców "Bogów" i Magdalena Boczarska w roli głównej. Wydawałoby się, że "Sztuka kochania" to materiał na murowany sukces. I rzeczywiście, film jest bardzo dobry, choć raczej to nie taki obraz, jakiego wszyscy się spodziewali.
Skoro bohaterką tej biografii jest znana (a być może i najbardziej znana) polska seksuolożka, to sporo osób spodziewało się, że będzie to film o seksie. Tak jednak zupełnie nie jest. To film o niezwykle ciekawej postali i życiu w PRL-u. A także o poszukiwaniu szczęścia w ciężkich czasach. Nie jest to zatem łatwy obraz i zdecydowanie więcej tu momentów smutku, zadumy i sytuacyjneg humoru niż rechotu z tego "jak to robiono w komunistycznej Polsce".



Ale po kolei. Po pierwsze, młodość Wisłockiej zrujnowała wojna. Potem, gdy próbuje sobie ułożyć życie w powojennych czasach, wikła się w niezbyt zdrowy układ - trójką z kobietą i mężczyzną. Później sprawy się jeszcze bardziej komplikują - Wisłocka musi zajmować się dziećmi, a do tego chce robić karierę naukową. No i wydać książkę - poradnik zatytułowany właśnie "Sztuka kochania". Jak nietrudno się domyślić, w niezwykle pruderyjnym PRL-u nie będzie to specjalnie łatwe zadanie…

Ciekawie przedstawione w filmie są czasy komunizmu. Przyzwyczailiśmy się raczej, że ten okres jest przedstawiany we współczesnym kinie w zdecydowanie szarych barwa. A tutaj jest wręcz kolorowo. I momentami całkiem zabawnie. Na pewno spora w tym rola operatora Michała Sobocińskiego, którego zdjęcia są jednym z najlepszych punktów tego obrazu. Ale jeśli jesteśmy już przy twórcach filmu, to nie można nie zwrócić uwagi na osobę reżyserki. Maria Sadowska większości z nas zapewne wcale nie kojarzy się z filmem, ale raczej z muzyką. I całkiem słusznie, bo ma na koncie sporo płyt, jak i karierę jurorki w "The Voice of Poland". Raczej po cichu próbowała jednak od lat tworzyć filmy, głównie dotyczące tematyki kobiecej. Różnie się to jej wiodło, ale tym razem zdecydowanie osiągnęła sukces. Główną rolę gra Magdalena Boczarska, dotychczas aktorka z potencjałem, której jednak nie trafiały się najlepsze role. Tu na szczęście stanęła na wysokości zadania. Ale nie gorzej jest o role drugoplanowe, w których możemy zobaczyć niemal całą śmietankę polskiego kina. Jest więc i Eryk Lubos, i Borys Szyc, i Karolina Gruszka czy Piotr Adamczyk. Jeśli chodzi o scenariusz natomiast, to jego autorem jest Krzysztof Rak, ten który zdobył chyba wszystkie możliwe nagrody za film "Bogowie" z 2014 roku. "Sztuka kochania.." zresztą momentami bardzo przypomina film o Relidze. I to nie tylko dlatego, że obie produkcje to biografie osób ważnych w historii komunistycznej Polski. To też opis podobnej walki ludziom, którym chce się coś zmienić z otaczającą bylejakością, szarzyzną i beznadzieją. I też historia uporu, by jednak się tej szarości nie poddać.



"Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej" to jednak w mniejszym stopniu opowieść o przebijaniu się przez mur obojętności PRL-owskich urzędników, a bardziej po prostu kobieca historia o poszukiwaniu szczęścia oraz osobistego spełnienia. Dodajmy, o poszukiwaniach, które nie mogą zakończyć się pełnym sukcesem. Nie jest to zatem film specjalnie optymistyczny, ale warto go obejrzeć. I dla wrażeń artystycznych, ale też dlatego, że to po prostu kawał polskiej historii.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy