Powidoki - recenzja

15-01-2017 19:29
autor: avatar mmad
Andrzej Wajda wielkim reżyserem był - z tym chyba każdy może się zgodzić. I nawet jeśli pod koniec życia jego forma już taka mistrzowska nie była, to "Powidoki" to ciągle świetne, historyczne kino. Film to też popis aktorskich umiejętności Bogusława Lindy, a może i jego najlepsza rola w dorobku.
Obraz opowiada historię Władysława Strzemińskiego - to malarz i wykładowca, który tworzył w powojennej Polsce. Za początków komunizmu był nawet kimś w rodzaju pupilka nowej, komunistycznej władzy. Ba, wiązał w nią w pewnym momencie całkiem spore nadzieje. Jego stosunek do komunistycznej rewolucji się jednak zmienia, gdy PRL-owskie władze zaczynają bezceremonialnie ingerować w świat kultury. Strzemiński jednak nie jest przedstawiony w filmie jako jakiś zapalony buntownik. Chce raczej żyć swoim życiem, malować obrazy, prowadzić zajęcia w szkole.. Jednak w pewnym momencie sytuacja stawia go przed dramatyczną decyzją - musi się opowiedzieć po którejś stronie politycznego i moralnego konfliktu.



Ostatni film Wajdy można rozpatrywać pod wieloma kątami. Zapewne wiele osób będzie się doszukiwać w tym filmie jakiegoś komentarza do obecnych wydarzeń politycznych w kraju. Cóż, nie jest tajemnicą, że reżyser nie należał do zwolenników obecnej władzy, więc być może ta interpretacja jest całkiem słuszna. Jednak "Powidoki" to przede wszystkim stare, dobre kino moralnego niepokoju. Mamy więc rozważania o tym, czym jest sztuka, wolność i moralność. Reżyser zmusza nas do stawiania sobie pytań, czy w dramatycznych czasach powinniśmy żyć swoim życiem, czy raczej moralnie wskazane jest to, by zająć zdecydowane stanowisko.



Obraz opowiada część życiorysu Strzemińskiego, ale z pewnością nie jest to klasyczny film biograficzny. Choć w filmie Wajdy wyraźnie widać, że reżyser ma olbrzymi respekt do artysty, to raczej jego historia jest pretekstem do stawiania widzowi niełatwych pytań. Można więc powiedzieć, że to typowy Wajda. Choć jednocześnie co tu dużo mówić, nie jest to jego najlepszy film. Bardzo daleko mu do takich klasycznych produkcji, jak "Człowiek marmuru" czy "Popiół i diament". Największym mankamentem produkcji jest chyba scenariusz, co zresztą sam Bogusław Linda przyznał w swojej słynnej już wypowiedzi. Film jednak ma sporo jasnych punktów - chociażby właśnie Lindę. Aktor przez lata był ofiarą własnego sukcesu w "Psach" i w jakimkolwiek filmie by nie wystąpił, każda wykreowana przez niego postać była w cieniu Franciszka Maurera. Wątpliwe, by zmieniło się to po "Powidokach", ale tym razem bezapelacyjnie aktor dał z siebie wszystko. Poza tym wydaje się on idealny do roli Strzemińskiego. Udało mu się wykreować bardzo przekonującą postać człowieka z zasadami, a jednak pełnego wątpliwości. I romantyka, który jednak potrafi bardzo mocno stąpać po ziemi.

Film ma szanse na Oscara, choć trudno go uznać za dzieło wybitne. Biorąc jednak pod uwagę, że Wajda zrealizował tak trudny film pod koniec życia, walcząc z bardzo ciężką chorobą, "Powidoki" są dowodem na to, że reżyserowi jak najbardziej należała się statuetka Akademii za całokształt twórczości.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy