Po prostu przyjaźń - recenzja

10-01-2017 20:39
autor: avatar mmad
Wiecie kto to Filip Zylber? Jego nazwisko nie jest może zbyt rozpoznawalne, ale to jeden z czołowych reżyserów filmów i seriali TVN. Teraz bierze się za historię o przyjaźni. Nie można powiedzieć, że jest to obraz ani specjalnie udany, ani że to kinowa katastrofa. Po prostu kolejna produkcja, w której możemy pooglądać polskie gwiazdy, parę razy się roześmiać i parę razy wzruszyć.
Jeśli po obejrzeniu tego filmu coś jest w stanie widza zaskoczyć to chyba to, że zupełnie nietrafiona była promocja tego obrazu. Miała być to kontynuacja całkiem udanych "Listów do M.". Zresztą za scenariusz filmu "Po prostu przyjaźń" odpowiadała Karolina Szablewska, która była też scenarzystką hitu sprzed sześciu lat. Niestety, w tym przypadku humor i scenariusz są na dużo niższym poziomie niż w "Listach". Ale przede wszystkim "Po prostu przyjaźń" trudno uznać za komedię romantyczną. To bardziej komediowy dramat, udający momentami głęboki film z morałem o tym, jak ważna w życiu jest przyjaźń.



Na fabułę filmu składa się kilka historii. Mamy zapracowaną, 40-letnią kobietę, która chce mieć dziecko, niekoniecznie przy tym wiążąc się z jakimś mężczyzną na stałe. Pozostałe wątki też są raczej ograne: relacje damsko-męskie, choroby nowotworowe… Każda z postaci jest wystawiona w którymś momencie na próbę i staje przed dylematem: czy dla przyjaźni jest gotowa poświęcić swoje zasady? Niestety, wszystkie te wątki mogłyby być lepiej poprowadzone. Nie dość, że nie łączą się ze sobą, to cała układanka robi wrażenie bardzo chaotycznej. Niektóre wątki rozkręcają się, potem nagle kończą, widz zdąży już o nich zapomnieć, ale wracają pod koniec filmu…

Cały obraz przenosi nas w klimat, który dobrze znamy z seriali TVN. Czyli dylematy życiowe dobrze sytuowanej polskiej klasy średniej, dużo ujęć "warszawskiego Manhattanu" i znani z "Vivy" aktorzy. Wszystko przesłodzone, niezbyt przemyślane i niespecjalnie wciągające. Ale wygląda na to, że spora liczba widzów właśnie tego oczekuje. W końcu "Listy do M." (fakt, znacznie lepsze niż ten obraz) przyciągnęły do kin obłędną liczbę 5 milionów osób!



Tym na co na pewno nie można narzekać w "Po prostu przyjaźń" jest obsada. Stali bywalcy TVN-owskich produkcji, jak Magdalena Różdżka, Agnieszka Więdłocha czy Maciej Zakościelny, radzą sobie wyjątkowo dobrze. Świetnie wypada Bartłomiej Topa, który ostatnio wybierał przecież dużo poważniejsze role. Występuje tu też supermodny ostatnio Piotr Stramowski. Jednym słowem - sama śmietanka polskiego popularnego kina. Szkoda tylko, że nie dano pola do popisu jakiemuś młodemu, aspirującemu aktorowi. W końcu rola w takiej produkcji może komuś otworzyć drzwi do bardziej ambitnych produkcji..

Na pewno osoby, które preferują ambitniejsze kino, będą kręcić nosem oglądając ten film. Nie ma tu nic wyjątkowego, co najwyżej aktorzy zasługują na solidną czwórkę. Jednak znając polski rynek, film Zylbera okaże się zapewne sporym kinowym hitem. Najwyraźniej więc popularni aktorzy, ładne krajobrazy i kilka udanych dialogów to recepta na sukces. I nawet trudno to krytykować, tym co jednak w tym filmie najbardziej irytuje, to te momenty, w których scenarzyści próbują nas przekonać, że to w istocie ambitna opowieść o przyjaźni.
Ocena recenzenta:

Zobacz też inne recenzje

Split - recenzja
21-01-2017 21:28

Split - recenzja

Wielu widzów długo czekało na nowy film Shyamalana, który reżyserował najlepsze horrory. Reżyser po wielkim bum reżyserią "Szóstego zmysłu" nagle zaczął spadać w dół ze swoją twórczością, jednak najwierniejsi fani czekali na kolejne jego dzieło z nadzieją, że będzie ono na pierwotnym poziomie. Shyamalan w filmie "Split" pokazał wielką twórczość i pozytywnie zaskoczył widzów.
La La Land - recenzja
20-01-2017 16:27

La La Land - recenzja

Czy banalna historia o miłości i marzeniach o karierze może się okazać wyjątkowo udaną produkcją? Nowy film Damiena Chazelle’a to bardzo prosta opowieść, która jednak jest tak dobrze zrealizowana, że może autentycznie zachwycać.
Sing - recenzja
19-01-2017 09:00

Sing - recenzja

Uczłowieczone zwierzęta cieszą się w kinach całkiem sporym powodzeniem, czego dowiódł brawurowy "Zwierzogród" będący triumfalnym powrotem animacji spod znaku Wytwórni Disneya. Pokusie sukcesu nie oparło się także studio Illumination Entertainment znane przede wszystkim z filmów z Minionkami.
Manchester by the Sea - recenzja
18-01-2017 15:15

Manchester by the Sea - recenzja

Nowojorski reżyser i scenarzysta Kenneth Lonergan powraca na ekrany kin zaskakującym melodramatem z przebłyskami czarnego humoru i znakomitą rolą Caseya Afflecka nagrodzonego za nią Złotym Globem w kategorii najlepszy aktor dramatyczny.