Witajcie w Norwegii! - recenzja

26-12-2016 20:04
autor: avatar mmad
Jeśli myślicie, że to komedia o tym, jak miłym i przyjemnym do życia krajem, jest Norwegia, to możecie się rozczarować. Film Runa Denstada Langlo to bardziej dramat, niż komedia, a prawdziwym tematem filmu jest chyba najbardziej gorąca politycznie sprawa ostatnich lat.
Głównym bohaterem obrazu jest niejaki Primus, ale wbrew pozorom, wcale taki bystry to on nie jest. Ma swój niewielki kurort w norweskim odludziu, ale wiedzie mu się raczej średnio. Zresztą, na innych polach życia też większych sukcesów mu brakuje. Ale wreszcie widzi dla siebie szansę. To uchodźcy, którzy o niczym nie marzą bardziej, niż o życiu w mlekiem i miodem płynącej Skandynawii. Primus nie jest jednak bynajmniej altruistą czy społecznikiem - doskonale wie, że norweski rząd płaci krocie na utrzymanie uchodźców. Postanawia zatem zmienić swój upadający hotelik w? ośrodek dla uchodźców. Nie ma o nich jednak zbyt dobrego zdania - kojarzą mu się raczej z terroryzmem czy narkotykami. Film jest rzeczywiście mocną komedią, bezpardonowo wyśmiewającą swoich bohaterów. Z tym, że niekoniecznie samych uchodźców, a raczej? Norwegów. Przedstawieni są oni jako małomiasteczkowa, pełna uprzedzeń nacja. Norwegowie w filmie są zazwyczaj bezduszni i cyniczni, ale oczywiście przedstawiają się jako niemal zbawcy ludzkości. Być może nawet ci, którzy uważają ten mroźny kraj rajem na ziemi, zmienią zdanie na jego temat. Norwegia w tym filmie jest przedstawiona jako nudny kraj, w którym ludzie w zasadzie stracili już nadzieję, że coś ciekawego spotka ich w życiu.



Samych imigrantów jednak reżyser też nie oszczędził. 50-osobowa grupa uchodźców nie tylko nie jest specjalnie wdzięczna Norwegii za przyjęcie ich pod swój dach. Ich postawa jest zwyczajnie roszczeniowa - ciągle domagają się czegoś, ale do pracy specjalnie to się nie palą. Do tego nie trzeba zbyt długo czekać, aż pojawią się między nimi konflikty, zwłaszcza na polu religijnym. Cóż, nie jest to film specjalnie poprawny politycznie, ale trzeba przyznać, że przynajmniej wszystkim dostaje się tu po równo. Żarty z uchodźców są równie bezwzględne, jak z mieszkańców zachodu.

Na pewno trzeba docenić, że reżyser i scenarzysta w jednym, Rune Denstad Langlo, postanowił się zmierzyć z niezwykle kontrowersyjnym i trudnym tematem. O fali uchodźców, która trafiła do Europy, słyszymy niemal codziennie w serwisach informacyjnych, powstało na ten temat też mnóstwo dokumentów. Nie powstał jednak jak dotąd o nich film fabularny z prawdziwego zdarzenia, a co dopiero komedia.. Dobre wrażenie robi też Anders Saasmo Christiansen w głównej roli Primusa. Choć główny bohater to cwaniak, kierujący się przede wszystkim chęcią zysku, to szybko zaczynamy do niego odczuwać pewną sympatię.



Poziom żartów nie jest może wybitnie wysoki, a niektóre gagi są naprawdę kontrowersyjne. Mimo tego, film momentami jest autentycznie zabawny. Norweska popkultura kojarzy się nam raczej z ciężkimi kryminałami, więc lekka komedia z tego kraju na poważny temat to całkiem ciekawa propozycja. I choć film może zirytować wielu, to warto docenić to, że jego twórcy potrafili oryginalnie podjeść do tematu uchodźców. I spojrzeć na swój kraj w krzywym zwierciadle.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy