Firmowa gwiazdka - recenzja

09-12-2016 16:52
autor: avatar mmad
Film Josha Gordona i Willa Specka to próba połączenia "Kac Vegas" z korporacyjną komedią, a wszystko w świątecznym sosie. Gdy jednak próbujemy zmieszać zbyt wiele składników, rzadko wychodzi coś dobrego.
W "Firmowej gwiazdce" poznajemy firmę informatyczną Zenotek. Nie dzieje się w niej najlepiej, przychody spadają i szefom wydaje się, że niezbędne będą redukcje etatów.. Tymczasem zbliżają się święta i pracownicy robią wszystko, by jakoś zniwelować stres, zbliżającym się widmem bezrobocia. Co więc robią? Oczywiście - firmową imprezę. Impreza ma jednak drugie dno, gdyż jest częścią planu grupki pracowników, którzy chcą ocalić cały, 200-osobowy dział, który władze firmy chcą zamknąć. A firmowa zabawa - jak to często bywa - zupełnie wymyka się spod kontroli.



Jeśli opis fabuły komuś coś przypomina, to tak - wiele jest tu zaczerpnięte z kinowego przeboju sprzed kilku lat - "Szefowie wrogowie". Pomysł na tamten film był bardzo podobny, gagi są dosłownie w tym samym stylu. Podobnie zresztą jak aktorzy. Podobnie jak w tamtym filmie, jak i teraz możemy oglądać w rolach głównych Jasona Batemana oraz Jennifer Aniston.

"Szefowie wrogowie" to nie był może zbyt ambitny film, ale miał swój urok. "Firmowa gwiazdka" sprawia jednak wrażenie czegoś mocno odgrzewanego. Żarty, jak to zwykle w komediach tego typu, zbyt wysublimowane nie są. Do poziomu tych z "Kac Vegas" jest niestety bardzo daleko.

Wydaje się, że film ma bardzo określoną grupę docelową. To po prostu pracownicy korporacji, którym zdarza się przecież nieco zapomnieć na firmowych imprezach. Oni wszyscy mogą się przejrzeć w tym filmie niczym w krzywym zwierciadle. Każdy bohater filmu to poszczególny typ pracownika współczesnej firmy. Mamy więc bezwzględną Carol (Jennifer Aniston), dyrektor, dla której liczą się tylko słupki. Jest też Clay, który swoje ciężko zarobione pieniądze przeznacza w większości na imprezy (i to oczywiście on organizuje tytułową zabawę..). Mamy też świeżego rozwodnika i genialną, choć w sumie bezpretensjonalna programistkę. W tą drugą rolę wciela się Olivia Munn i bardzo przypomina swoje wcielenie z serialu "Newsroom". A żeby wszystko było bardziej skomplikowane, to Carol i Clay są rodzeństwem... Jak nietrudno się domyślić, po kilku (albo i kilkunastu) drinkach ludzie korporacji zaczynają zrzucać nieco maski, a nawet stawać się swoim własnym przeciwieństwami.



Na pewno dużą zaletą filmu jest obsada. Jennifer Aniston wypada naprawdę zabawnie i uroczo, a do tego - w podobnym stylu, jak w "Szefowie wrogowie" - pokazuje, że jednak ma do siebie dystans. Także Munn wypada nieźle, choć szkoda, że twórcy dali jej najbardziej przewidywalną rolę.

Oczywiście, jak to w komedii świątecznej, ma ona być optymistyczna i nie wymagać od widza zbyt dużo myślenia. Te warunki są spełnione - "Firmowa gwiazdka" to film w sam raz dla tych, którzy chcą się nieco nastroić na święta, a do tego lubią żarty niekoniecznie zbyt wysokich lotów. Nie jest to jednak film ponadprzeciętnie udany, i na pewno nie stanie się klasyczną świąteczną komedią, jak chociażby niedawny "Ted".
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy