Snowden - recenzja

19-11-2016 19:23
autor: avatar mmad
Jeśli za opowiedzenie jednej z najgłośniejszych historii ostatnich lat bierze się Oliver Stone, to na pewno trudno przejść obok tego obojętnie. Film na pewno spodoba się tym, dla których Snowden jest bohaterem. Ale zawiedzie tych, którzy spodziewali się po tej produkcji czegoś więcej, niż biograficznej laurka.
Edward Snowden przez ostatnie lata nie schodził z nagłówków serwisów informacyjnych. Były współpracownik amerykańskiego wywiadu uciekł najpierw do Hong Kongu, a potem do Rosji i ujawnił jak rząd USA inwigiluje swoich obywateli. Zresztą, nie tylko swoich. Kim naprawdę jest Snowden? Bojownikiem o prawo ludzi do prywatności, który był gotów stawić się potężnym amerykańskim agencjom wywiadowczym? A może po prostu rosyjskim agentem, którego finansowały - i finansują - tajne służby? Na to pytanie zapewne nigdy nie otrzymamy ostatecznej odpowiedzi. Ale były agent stał się bez dwóch zdań taki bohaterem popkultury, że aż słynny Oliver Stone, postanowił nakręcić o nim biograficzny film.



Bez żadnej przesady można powiedzieć, że był to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów ostatnich miesięcy. I bardzo często pojawiały się obawy, że będzie to po prostu laurka dla agenta średniego szczebla, który postanowił zdemaskować sekretną dotąd agencję NSA. Znając nieco Stone?a można było się spodziewać takiego wydźwięku filmu. Reżyser zresztą wcale nie krył się ze swoją fascynacją dla Snowdena. A ten zresztą nie pozostał dłużny i zgodził się nawet spotkać z Josephem Gordonem-Levittem, który się w niego wciela w filmie. I to nieco bezrefleksyjne podejście do głównego bohatera jest jednak sporą wadą filmu. Owszem, Snowden jest dla wielu bohaterem i na pewno ujawnił wiele rzeczy, które po prostu powinniśmy wiedzieć. Problem w tym, że cała sprawa jest nieprawdopodobnie skomplikowana, a sam bohater - jednak dla wielu niejednoznaczny. Niestety, Stone?owi nie udało się pokazać też, jak wielką i skomplikowaną operację przeprowadził były agent CIA. W końcu wykradł on z siedzib amerykańskich służb gigantyczne ilości danych. W jaki sposób je zgromadził - tego nie wiemy. Ale musiało to trwać dniami, o ile nie miesiącami. Tymczasem w filmie całe zbieranie supertajnych materiałów trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund!



Trzeba jednak przyznać reżyserowi, że udało mu się nakreślić całkiem ciekawą sylwetkę. Widzimy na przykład Snowdena, któremu z przyczyn zdrowotnych nie udaje się kariera jako komandosa i decyduje się ?służyć swojemu krajowi? w nieco inny sposób. Jak nietrudno się domyślić, agent jest przedstawiony w filmie jako pełnokrwisty idealista, którego zgniła rzeczywistość bardzo rozczarowuje. Trochę to wszystko patetyczne, no ale do tego stylu reżyser zdążył już nas przyzwyczaić. Co ciekawe, w filmie sporą rolę odgrywa Lindsay Mills, dziewczyna Snowdena (w tej roli Shailene Woodley). W serwisach informacyjnych nigdy zbyt głośno o niej nie było, ale według Stone?a to jedna z kluczowych osób ten historii.

Są jednak rzeczy które bez dwóch zdań sprawdziły się w tym filmie - chociażby odtwórca głównej roli. Ciekawie też "zagrały" detale, jak na przykład kostka Rubika, która jest tu kluczowym gadżetem. Ale nie da się nie oprzeć wrażeniu, że historia Snowdena jednak zasługuje na lepszy, i nie aż tak jednostronny film.
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy