Dobra żona - recenzja

13-11-2016 11:24
autor: avatar mmad
Co się dzieje z żonami, gdy ich mężowie idą na wojnę? No i przede wszystkim - w jakim stopniu odpowiadają za grzechy i zbrodnie mężów? Na to pytanie stara się odpowiedzieć świetny film debiutującej w roli reżyserki Mirjany Karanović.
Nieczęsto ambitne filmy rodem z Serbii trafiają szerzej do naszych kin. Ale gdy to się zdarza, możemy być pewni, że nie jest to przypadek. I z pewnością nie jest przypadkiem , że "Dobra żona" jest mocno promowana w Polsce, nie tylko w małych, niezależnych kinach.

Film opowiada historię Mileny. To tytułowa "dobra żona" - żyje w jednej z najlepszych dzielnic serbskiego Belgradu, ma troje dzieci, kochającego męża i ma do tego wpływowych znajomych. Jednym słowem - spełnione życie. Pewnego dnia jednak Milena odkrywa kasetę VHS, na której zapisana jest egzekucja bośniackich cywilów. Okazuje się, że za egzekucją stał mąż Mileny. Nie jest to jednak jedyna rzecz, która spada na tą szczęśliwą do niedawna kobietę - okazuje się, że ma też raka piersi.



Odkrycie dowodu obciążającego męża oczywiście zmienia Milenę, choć jest to raczej powolna zmiana. Zresztą, nie jest to zbyt dynamiczna produkcja. Na początku kobieta dusi swoje emocje w sobie. Nie bardzo ma zresztą wybór, bo społeczeństwo w filmie jest mocno patriarchalne i kobieta nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Z czasem jednak emocje "dobrej żony" zaczynają się powoli uwalniać.

Ten film to z pewnością próba rozliczenia się z historią, z wojną na Bałkanach, która w końcu zakończyła się niewiele ponad dekadę temu. Nie jest to na pewno łatwa historia i zapewne w rodzinnym kraju twórczyni filmu wzbudzi całkiem sporo kontrowersji.

Film to dzieło Mirjany Karanović - jest tu nie tylko reżyserką i scenarzystką, ale też odtwórczynią głównej roli. Być może to nazwisko ciągle niewiele mówi w Polsce, ale to jedna z największych gwiazd bałkańskiego kina. Zagrała między innymi w "Underground", głośnym filmie Emira Kusturicy. Karanović sprawdziła się we wszystkich trzech rolach. Na pewno jest to nieźle zrealizowany film, scenariusz może mógłby być lepiej napisany, ale na pewno nie jest zły. Ale aktorka jest przede wszystkim niezwykle przekonująca w roli Mileny. Niełatwo w końcu zagrać spełnioną, elegancką kobietę, która musi się zmierzyć ze swoją przeszłością. A właściwie to nawet nie swoją, a raczej swojego męża. Można powiedzieć, że ten film to "show jednej aktorki". I choć aktorka ta jest naprawdę świetna, to ma to swoje wady. Reszta obsady sprawia nieco wrażenie, jakby była tu "na doczepkę".



Arcyciekawy jest też wątek walki z chorobą nowotworową. To oczywiście paralela - kobieta musi walczyć zarówno z "prawdziwym" rakiem, jak i z chorobą duszy.

Film już został doceniony na wielu festiwalach filmowych, m.in. na Sundance, ale też na festiwalach w Göteborgu czy Warszawie. Obraz jest też uznawany za jeden z najczęściej dyskutowanych niezależnych filmów tego roku. Na pewno jest wart uwagi. No i trzeba docenić, że Serbowie są w stanie się zmierzyć ze swoją historią, gdy ciągle żyją bohaterowie tamtych wydarzeń, a rany z niedawnej wojny wcale się jeszcze nie zabliźniły.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy