Jestem mordercą - recenzja

05-11-2016 12:12
autor: avatar mmad
Nowy film Macieja Pieprzycy to jeden z najlepszych polskich thrillerów ostatnich lat. Zagrało tu właściwie wszystko - od samej intrygi, przez świetnie przeniesiony klimat polski lat 70-tych, aż po wyjątkowo dobrze dobraną obsadę.
Historia "Wampira" wcale nie jest zmyślona - po Polsce lat 70-tych naprawdę grasował seryjny morderca. Zamordował co najmniej 14 kobiet, chociaż autentyczna liczba jest zapewne większa. Policji długo nie udawało się go złapać, a w kraju morderca budził coraz większą grozę. W końcu "Wampir" zabił bratanicę Edwarda Gierka. Policja więc wyjątkowo się zmobilizowała i wreszcie schwytała mordercę. Zdzisław Marchwicki został skazany na karę śmierci i ostatecznie stracony w Katowicach w 1977 roku. Tyle oficjalna historia. A jak było naprawdę? Czy Marchwicki nie był przypadkiem kozłem ofiarnym, który został skazany tylko dlatego, by władze mogły przykryć swoją nieudolność? Ta historia od lat nie dawała spokoju reżyserowi Maciejowi Pieprzycy. Już w 1998 roku stworzył film dokumentalny o "Wampirze". Tym razem przyszła kolej na film fabularny. Przede wszystkim czuć, że twórca doskonale zna temat i żył nim przez długie lata. Jego pasja po prostu przechodzi przez ekran.



Ale to przede wszystkim świetny thriller i kryminał. Reżyserowi udało się stworzyć unikalny styl. Daleko mu do pełnych fajerwerków historii zza oceanu. Nieco bliżej temu filmowi do produkcji skandynawskich, ale to też nie do końca to. Przede wszystkim ani przez minutę nie mamy wątpliwości, że oglądamy historię rodem z Polski. Widzimy siermiężne lata komunizmu, ponure wnętrza i industrialne krajobrazy. Nie są to oczywiście piękne widoki, ale w końcu tak wyglądał nasz kraj za Gierka. A ponure widoki dodatkowo dodają klimatu grozy i wyczekiwania na coś strasznego. Do tego widzimy historie całkiem porządnych ludzi, którzy zostali wrzuceni w zagmatwaną intrygę, ocierającą się nieraz o politykę. Ten wątek może i jest nieco wyświechtany w naszym kinie, ale tym razem wyszło to bardzo ciekawie i naturalnie.



Scenariusz zasługuje na najlepsze oceny. Jak w rasowym kryminale, jesteśmy ciągle zwodzeni, a nic nie jest takie, jakie na początku nam się wydawało. Kropkę nad i postawiły też osoby odpowiedzialne za stroje i rekwizyty. Policyjne uniformy, samochody, meble? wszystko jest jak przeniesione żywcem z Polski lat 70-tych. Ale nie można zapomnieć też o aktorach. Pieprzyca postanowił zatrudnić nieco świeżych twarzy (jak Mirosław Haniszewski czy doskonały Arkadiusz Jakubik) i nieco wyjadaczy rodzimego kina, czyli na przykład Piotra Adamczyka czy Agatę Kuleszę. Eksperyment udał się naprawdę nieźle - mamy wrażenie, że wreszcie nie oglądamy ciągle tych samych aktorów. Ale w rolach drugoplanowych mamy nieco znanych twarzy, więc można powiedzieć, że ogląda się ten film nieco bardziej "swojsko".

Więcej o filmie "Jestem mordercą"

Można powiedzieć, że jest w tym filmie wszystko, co powinno się znaleźć w produkcji tego gatunku. Jest dużo grozy, ale nie brak sytuacji niemal satyrycznych - na przykład gdy grupa śledcza wykorzystuje analizę komputerową do ścigania mordercy. Thriller raczej nie jest gatunkiem, w którym polscy twórcy czują się wyjątkowo dobrze. Ale może sukces artystyczny (i, miejmy nadzieję, też kinowy) Pieprzycy zachęci ich do eksperymentowania w tym obszarze kina.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy