Aż do piekła - recenzja

29-10-2016 17:55
autor: avatar maniek
"Aż do piekła" to niewątpliwie największy hit kinowy Davida Mackenzie. Znakomita fabuła, przestępstwa spowodowane dobrymi intencjami, które jednak wymykają się spod kontroli, świetne hity muzyczne oraz obsada aktorska. Atuty tego filmu można wymieniać bardzo długo a wad praktycznie nie dostrzegamy. Jest to jeden z typowych filmów amerykańskiego kina akcji a w dodatku znakomicie wykonanych.
Film opowiada o dwóch braciach. Toby i Tanner Howard chcą uratować posiadłość ich matki, którą chce zająć bank za długi. Pierwszy z nich to rozwiedziony ojciec a drugi były przestępca. Nie mają oni pieniędzy ani czasu na spłacenie długów aby odzyskać ziemie wraz z domem i tu zaczyna się prawdziwa akcja tego filmu – od decyzji o obrabowaniu banku, w którym zadłużony jest dom. Świetne amerykańskie kino akcji podobne do takich filmów jak „Skazany na śmierć”, który co prawda był serialem, lecz o bardzo podobnym motywie – w dobrej sprawie jeden z braci uciekał się do przestępstw aby ratować drugiego. Również wielu osobom film „[Aż do piekła]” może przypominać "To nie jest kraj dla starych ludzi" w którym panuje podobny klimat.



Przepiękne ujęcia Teksasu i wprowadzenie takiej postaci legendarnego już „Strażnika Teksasu” jakim niewątpliwie jest Markus Hamilton grany przez Jeffa Bridges może zachwycać miłośników tego typu kina akcji. Film jest bezsprzecznie wykonany bardzo dobrze, wszystko jest przemyślane i dograne na ostatni guzik. Walka dwóch braci z Markusem Hamiltonem w późniejszych fragmentach filmu zaczyna być głównym wątkiem co jest bardzo ciekawe i trzeba przyznać, że David Mackenzie znakomicie to wymyślił. Gdyby od razu chodziło o rywalizację pomiędzy szeryfem a przestępcami to film po prostu byłby nudny i podobny do innych, tu jednak przestępcy występują w słusznej, wydaje się im, sprawie a szeryf, który niedługo ma przejść na emeryturę chce osiągnąć ostatni w życiu sukces zawodowy. To wszystko podkręca emocje i fabuła staje się jeszcze ciekawsza.



Film pokazuje jeszcze jeden ogromny problem, którym jest ogromny kryzys ekonomiczny z 2008 roku. Coraz więcej osób zadłużało się a wielu traciło sens życia. W jednej ze scen w filmie możemy zauważyć kowbojów pędzących bydło nad rzekę, którzy przekonani są o bezsensie ich życia w XXI wieku a jeden z nich mówi: "Nie dziwię się, że moje dzieci nie chcą mieć z tym nic wspólnego", co znakomicie obrazuje faktyczny obraz życia Amerykanina, to już nie jest ten znany na całym świecie „American Dream”. Produkcja Mackienzi’ego pokazuje do czego może posunąć się człowiek, który jest pod presją i nie ma szans w uczciwej walce z systemem.

Ogromnym atutem filmu „Aż do piekła” jest muzyka. Znakomite hity podczas trwania filmu idealnie oddają emocje z ekranu a pojedyncze piosenki naprawdę wpadają w ucho i chce się ich słuchać dalej, jedną z takich jest utwór Blakwall - Knockin' On Heaven's Door, który jest coverem znanego na całym świecie przeboju zespołu Gun's N' Roses i trzeba przyznać, że ta wersja również znakomicie wpada w ucho i jest bardzo ciekawym odnowieniem starego hitu.



Film „Aż do piekła” można odbierać na kilka sposobów, zarówno jako zwykłe kino akcji opowiadające o napadach na bank i obławie policyjnej na przestępców, o ludziach, którzy wykraczają poza przepisy prawa w dobrej sprawie ale również o osobach, które chcą ukarać wielką instytucję jaką jest bank za takie a nie inne traktowanie przedmiotowe ludzi, nie dawanie im żadnych szans a wręcz dążenie do jak najszybszego wyeliminowania osobnika i zajęcia jego majątku co jest trudne do zrozumienia, bo za instytucją banku również stoją ludzie.

Podsumowując – można spotkać się z wieloma opiniami na temat tego filmu, mówiących, że jest to jeden z najlepszych filmów w 2016 roku i są to opinie bardzo miarodajne. Film ten po prostu trzeba obejrzeć. Jest to największy hit reżysera Davida Mackienzie’ego w jego twórczej karierze, z takimi opiniami możemy spotkać się właściwie wszędzie. Nie ma wątpliwości, że każdy fan typowo amerykańskiego kina będzie zadowolony tą produkcją. Film ten można ocenić bardzo wysoko – 9/10, dlaczego nie maksymalna ocena? Poczekajmy i zobaczmy jak film przyjmie się na świecie, bo może okazać się, że stanie się klasyką gatunku i wtedy będzie mu można wystawić maksymalną notę.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy