Ostatnia Rodzina - recenzja

03-10-2016 09:00
autor: avatar maniek
Film Jana Matuszyńskiego pod tytułem "Ostatnia Rodzina" to propozycja dla wielbicieli starego, polskiego kina. Pomimo tego, że pochodzi z roku 2016 to jego akcja dzieje się w 1977 roku i również sposób, w jaki nakręcono tę produkcję przypomina dobre, stare filmy pokroju "Kilera" i właśnie "Ostatnia Rodzina" może stać się takim samym klasykiem jak wyżej wspomniany film o Jurku Kilerze czy innych najlepszych polskich produkcji.
Matuszyński postawił w swoim filmie na prostotę, z kolejnymi minutami filmu mamy wrażenie, że po prostu prześlizgujemy się przez życie rodziny Beksińskich, nie za bardzo mając czas na zwrócenie uwagi na ich cechy charakteru czy sposób myślenia. W rolę członków rodziny Beksińskich wcielają się Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik i Aleksandra Konieczna, czyli doświadczeni a wręcz wybitni polscy aktorzy. Można pomyśleć, że film ten jest typowo biograficzny i przedstawia najważniejsze sceny z życia Zdzisława Beksińskiego i jego syna, jednak jest to wrażenie początkowe i mija dość szybko. Reżyser zadbał o to, aby pokazać osoby Tomka i Zdzisława Beksińskich jako nie do końca zdrowych na umyśle wyolbrzymiając ich dziwactwa i ubarwiając trochę życie, samo podejście głównych bohaterów do życia jest trudne do zrozumienia, jednak użyte to zostało całkowicie nieprzypadkowo - Zdzisław Beksiński to artysta i tkwi w nim wiele artystycznych rozterek na temat życia, jego podejście do innych ludzi świetnie opisują jego słowa, kiedy podczas ujęcia na pomnik na cmentarzu mówi "Tu leżą Beksińscy, pocałujcie ich wszystkich w dupę".



Znakomite połączenie wielu środków przekazu i wpłynięcia na emocje widzów to niewątpliwie ogromny atut tego filmu. Połączenie scen zarówno erotycznych, miłosnych ale też drastycznych z krwią na ścianach domu - to wszystko skłania nas do refleksji na temat zarówno bohaterów jak i naszego życia. Życiowa rutyna - widzimy codzienne życie rodziny Beksińskich w szarym bloku, ich jeżdżenie windą, jedzenie obiadów, monotonność czy wykonywanie najzwyklejszych prac domowych, takich ujęć w tym filmie jest całe mnóstwo- w ten sposób reżyser ukazuje cierpienie, bohaterzy filmu są po prostu zmęczeni takim życiem, marzą o ucieczce i właśnie to robi Zdzisław Beksiński - ucieka w sztukę.

Muzyka w filmie może nas nie zachwycić, jest po prostu średnia - raczej wiele z tych piosenek nie zapamiętamy, jednak dobrze odwzorowuje emocje jakie towarzyszą temu filmowi, raczej są to spokojne, nostalgiczne piosenki czasem z nutą szybszego rytmu i stanowią one tło wydarzeń w filmie. Na temat soundtrack?u można jedynie powiedzieć, że jest, jednak ogromnego wrażenia nie robi.

Film jednak porusza wiele bardzo ważnych życiowych sytuacji jak na przykład rozmowa ojca z synem o miłości i trzeba przyznać, że widz ma wrażenie całkowitego realizmu tej sceny, zupełnie jakby się to działo naprawdę - aktorzy znakomicie tutaj wypełnili swoją rolę grając całym sobą, przenosząc prawdziwe emocje, ból i cierpienie w sposób prowadzenia tej rozmowy. To właśnie gra aktorska jest w tym filmie największym plusem, czasami oglądając film po prostu widać, że aktorzy grają powierzone im scenariusze - tu jednak mamy wrażenie, jakbyśmy oglądali czyjeś życie nakręcone ukrytą kamerą, wszystko jest naturalne i pełne emocji.



Podsumowując, wykorzystanie tematu Zdzisława Beksińskiego do nakręcenia tego filmu było na pewno sporym wyzwaniem, ponieważ jeden film biograficzny o nim już powstał, jednak na szczęście produkcja ta okazała się strzałem w dziesiątkę - nie jest to typowa biografia, lecz film pokazujący naprawdę wiele problemów życiowych, monotonność życia połączoną z naturalnymi dziwactwami człowieka i poruszanie tematów tabu o których w filmach raczej się nie mówi. To stanowi o świetności tego filmu, o tym, że jest wyjątkowy. Wydaje nam się oglądając ten film, że jest dość lekki, jednak im dłużej go oglądamy a szczególnie po filmie skłania on do wielu rozmyślań. Oceniając film można dać mu mocne 8 na 10 punktów, niedługo okaże się czy ta produkcja dołączy to legend polskiego kina takich jak "Kiler", "Seksmisja" czy "Noce i dnie".
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy