Żywioł. Deepwater Horizon - recenzja

30-09-2016 21:20
autor: avatar mmad
Jedna z największych katastrof ekologicznych w historii doczekała się ekranizacji. Eksplozja na platformie wiertniczej Deepwater Horizon z 2010 roku nie jest może wiernie oddana w nowej produkcji Petera Berga, ale to jeden z najlepszych filmów katastroficznych ostatnich lat.
Mark Wahlberg to jedna z najbardziej oryginalnych postaci współczesnego Hollywood. Jako nastolatek był chuliganem i dealerem narkotyków, potem próbował sił jako raper Marky Mark, by w końcu stać się jednym z najbardziej wszechstronnych aktorów. Jest w stanie zagrać zarówno w komedii (np. "Ted") , filmie sensacyjnym (chociażby "Sztanga i cash"), ale i zdarzały mu się role w bardziej ambitniejszych produkcjach. Teraz doszło do tego kino katastroficzne, gatunek który ostatnio poszedł nieco w zapomnienie.

Tym co robi największe wrażenie w tym filmie, jest jego rozmach. Niektóre sceny autentycznie odbierają dech w piersiach. Naprawdę dawno nie było w kinie tego gatunku tak przerażających i dobrze zrealizowanych scen. Zmaganie się bohaterów z żywiołem momentami naprawdę wciska w kinowy fotel.



Ale świetna jest też obsada. Mark Wahlberg nie jest wybitnie charyzmatycznym aktorem, ale w tym przypadku wychodzi mu to na dobre, bo gra po prostu everymana, który chce wykonać po prostu swoją pracę i wrócić do rodziny. Ale na ekranie zobaczymy też Kurta Russella w świetnej formie, Kate Hudson czy Douglasa M. Griffina. Największe wrażenie jednak robi John Malkovich, demoniczny przedstawiciel koncernu, który jest właścicielem platformy. Aktor ostatnio był trochę zapomniany przez Hollywood, jednak w tym filmie przypomniał, że to jeden z najciekawszych i najbardziej niebanalnych współczesnych aktorów. A do roli krwiożerczego kapitalisty to Malkovich został wręcz stworzony.

Niestety, film nie jest wolny od klasycznych klisz - mamy więc dobrego bohatera - szaraczka, który ma problemy przez ludzi korporacji, dla których zysk jest jedyną wartością. Widzimy też porządnego szefa platformy, czyli powiedzmy - średni szczebel korporacji. Jest również uczciwym facetem, troszczy się o swoich pracowników, ale niestety nie ma szans w starciu z pozbawionymi wszelkich skrupułów menedżerami.



Zaskakiwać może w filmie brak mocnego przesłania proekologicznego. W końcu niedawne filmy katastroficzne, jak chociażby "Pojutrze" czy "2012" były mocno zaangażowanymi politycznie i społecznie produkcjami Obraz można nieco traktować jako protest przeciw wszechwładzy korporacji, ale nie wybrzmiewa to tak mocno, jak można by się spodziewać. Tak naprawdę, "Żywioł" niczego nie udaje - to po prostu superprodukcja, która ma trzymać w napięciu i dostarczać rozrywki. Film miał spory, 150-milionowy budżet, i został naprawdę nieźle spożytkowany. Efekty specjalne są dopracowane, scenariusz całkiem niezły, a obsada dobrana niemal perfekcyjnie. To na pewno też ważny film w filmografii Berga. Po bardzo kiepsko przyjętym "Battleship: Bitwa o Ziemię" wydawało się, że reżyserowi nie uda już się zebrać środków na superprodukcję. Ale po dobrze przyjętym "Ocalonym", twórca widocznie znów wrócił do łask Hollywood. Tym razem jednak całkiem nieźle wykorzystał kredyt zaufania.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy