Dzień Świra - recenzja

20-09-2011 10:49
autor: avatar maniek
"Dzień Świra" - dramat, komedia, czy może film psychologiczny? Trudno stwierdzić do jakiej kategorii tak na prawdę sklasyfikować kultowy film polskiej kinematografii. Dzieło Marka Koterskiego działającego zarówno w roli reżysera, scenarzysty jak i aktora zyskało ogromną popularność wśród polskiego społeczeństwa i do dziś określany jest mianem klasyka spośród utworów narodowego kina.
Ekranizacja w obsadzie: Marek Kondrat jako Adam Miauczyński, Piotr Machalica- psychoanalityk, Joanna Sienkewicz- była żona Adama, Michał Koterski- syn Adama, Andrzej Grabowski- sąsiad, Bożena Dykiel, czy Cezary Pazura jako przypadkowa postać z ulicy to część śmietanki polskich aktorów, co prowadzi jedynie do wniosku- to musi być dobra ekranizacja. Lecz czy tak jest to indywidualna ocena każdego widza.



Film opowiadający o sfrustrowanym mężczyźnie stawiającym czoła codziennym, rytualnym czynnością, których złe odprawienie grozi załamaniem psychicznym. Adam Miauczyński, czyli główny bohater ekranizacji jest niczym postać pozytywistycznego buntownika czasów współczesnych. Lęk przed niemalże wszystkim i bezsilność względem nierozumiejącego, otaczającego go świata to główna definicja jego smutnego życia. Załamany stratą życiowej miłości- żony i tym samym rodziny, utratą nadziei na spełnienie życiowego marzenia jakim było pozostanie poetą, stara się ciągnąć mozolny żywot nauczyciela- polonisty. Największą mrzonką Adama jest jednak absolutny brak umiejętności komunikowania się ze społeczeństwem, zarówno w otoczeniu sąsiedzkim jak i szkolnym. Możemy skłonić się ku stwierdzeniu, że główny bohater utożsamiony został przez reżysera z odstającą jednostką, której brak zapału do zmieniania złego w jego oczach świata. Bohater doskonale spostrzega wady ludzi i ich zachowań wobec innych, lecz jednocześnie zajmuje obojętne stanowisko.
"Dzień Świra" bez wątpienia obnaża obraz niezrozumienia indywidualizmu przez społeczeństwo polski, a także zepsucie człowieka przez paradoksalną prozę życia. Adam Miauczyński jako nękany natręctwami strachu i własnego umysłu człowiek przesadnie pokazuje rytualny porządek w życiu. Przesadny porządek, instrukcja przygotowywania śniadania, czy mieszania herbaty wprawia widza w wyciąganie refleksji nad własnym dniem codziennym i rutyną. Mimo, że fabuła filmu zawiera wiele bawiących odbiorcę do łez dialogów i zabawnych scen, doprowadza widza raczej do mało optymistycznych wniosków końcowych. Co takiego starał przekazać się nam reżyser "Dnia świra" i w jakim celu?



Niespełnienie zawodowe i życiowe, nieosiągnięcie życiowego szczęścia, samotna egzystencja i jej niewiadomy koniec to jedne z wielu myśli nasuwających się na głowę po obejrzeniu omawianego filmu. Polska szara rzeczywistość ukazana w skrajnym pesymizmie, oczami skazanego na nią mężczyznę. Czy na prawdę film zasługuje na miano polskiego klasyka? Nie sposób stwierdzić ponieważ, na to pytanie odpowiada każdy widz z osobna. Dla jednych to nudna, kiczowata i nieudana komedia, dla innych pełen wartościowego przekazu dramat.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy