Brzydka prawda - recenzja

20-09-2010 10:46
autor: avatar maniek
Oto kolejna, propozycja dla wszystkich miłośników Katherine Heigl oraz jej ciała w obcisłych sukienkach. Film z 2009 roku o wdzięcznym tytule "Brzydka prawda" reżyserstwa Robert'a Luketic'a to nowa komedia romantyczna opowiadająca o paradoksalnych relacjach damsko-męskich między głównymi bohaterami.
Dlaczego warto zwrócić uwagę akurat na tą ekranizacje? Z kilku prostych powodów. Pierwszym z nich jest obsada aktorska. Połącznie Katherine Heigl wcielającą sie w postać Abby Richter- wyższego członka zarządu telewizji oraz Mike Alexander którego rolę odegrał Gerard'a Butler'a-komik i przypadkowy mężczyzna, który pojawił się w życiu Abby. Ich życie układa się w dwóch diametralnie przeciwstawnych skrajnościach. Abby to szukająca poukładanego, przystojnego dżentelmena, zaś Mike to w skrócie mówiąc wolny strzelec, który co wieczur szuka nowej ofiary o blond włosach.



Kirsten Smith, Karen McCullah Lutz, Nicole Eastman napisali typowo komediowy scenariusz dla pary głównych aktorów. Historia zderzenia się dwóch obcych światów to dla wielu odbiorców banalna fabuła kolejnego z dziesiątek tysięcy romansideł, lecz z udziałem takiej obsady jak Cheryl Hines, Bree Turner, Eric Winter, Rebecca Creskoff, Holly Weber, Brooke Stone oraz oczywiście wspomnianych aktorów pierwszoplanowych zwykła fabuła nabiera niezwykłej postaci.
Opowieść o przyjaźni kobiety i mężczyzny to częsty temat komedii romantycznych co stawia film w dość oklepanym świetle tysiąca podobnych filmów. Lecz co wyróżnia go spośród obszernej reszty? Z pewnością poczucie humoru towarzyszące od początku do końca całego filmu. Każda scena, zaczynając od porannego mycia zębów, kobiecego ciał, flirtu, pracy, i flirtu po pracy, kończąc na scenach zahaczających o temat seksu, serwuje nam sporą dawkę rozrywki co sprawia przyjemność z oglądania nie tylko płci pięknej, lecz także, o dziwo nieznudzonym nim mężczyznom.
Nie sposób, nie omówić humoru jaki ten film nam serwuje. Niuanse w filmie nadające mu szczególnie humorystyczny charakter to bez wątpienia stworzenie sceny, gdzie główna bohaterka ubrała na uroczystą kolacje wibrujące majtki, a z opałów ratować ją miał Mike. Pokusić się można o negacje filmu i nazwaniu go kiczem, lecz reżyser znakomicie wyczuł granicę miedzy typowym kiczem, żartem mieszczącym się w ramach akceptacji.



Skłaniając się ku soundtrackowi filmu stwierdzić można jedynie, że nie jest najgorszy, lecz piosenki nie są zbyt wyszukanymi utworami. Biorąc pod uwagę radiowe piosenki, które słyszymy niemalże codziennie takie jak: "Hot'N'Cold" - Katy Perry, "Pocketful of Sunshine" - Natasha Bedingfield, "Under the Covers" - Josh Kelley, czy "Everybody Got Their Something" - Nikka Costa można śmiało mówić, że oprawa muzyczna nie powala na kolana, chociaż nie jest najgorsza.
Podsumowując "Brzydka prawda" to niepowalająca, lecz dostatecznie dobra ekranizacja do polecenia znajomym na nudne popołudnie. Mimo, że to film do wielu podobny, ma swój szczególny urok, który powoduje szeroki uśmiech na twarzy każdego odbiorcy bez względu na wiek czy płeć. Patrząc na fakt, że scenariusz stworzyły same kobiety nie można się dziwić, że wyszła z tego komedia.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy