Hitch - recenzja

20-09-2006 10:41
autor: avatar maniek
"Hitch- Najlepszy doradca przeciętnego faceta", czyli film o mężczyźnie przeżywającym zawód miłosny. Fakt ten jednak nie zniechęca go do płci pięknej, a wręcz przeciwnie. Alex Hitchens genialnie zagrany przez Will'a Smith'a poznaje tajniki kobiet i wykorzystuje je w celu pomocy zakochanym nieudacznikom jako tajemniczy doradca randkowy. Akcja filmu rozgrywa się na tle pięknego Manhattanu.
Film, który w 2005 roku wyreżyserował Andy Tennant, zdawać się może o banalnej fabule, wciąga każdego widza. Scenariusz stworzony przez Jessice Bendinger oraz Kevina Bisch'a zawiera wiele wątków miłości. Sprawia to, że w komedii poznajemy historię każdego bohatera z osobna oraz jego punkt zakochania, zaczynając od głównej postaci, a kończąc na postaciach drugoplanowych. Jednym z nich jest Albert (Kevin James), czyli zwykły księgowy do cna zakochany w Allegrze Cole- gwieździe showbiznesu, którą na planie odegrała Amber Valletta. Ten miłosny wątek oraz jego bohaterowie wnoszą do ekranizacji wiele komediowych momentów dających sporą dawkę śmiechu. Kto by przypuszczał, że tak różne od siebie dwa światy może połączyć prawdziwe uczucie?
Z pewnością nieprzewidywalnie zwroty akcji nie były by możliwe bez osobowości głównego bohatera.



Co sprawia, że "Hitch" okazał się nietuzinkowym filmem? Większość komedii romantycznych są do przesady przesiąknięte kiczem. Reżyser "Hitch'a" postawił jednak na ukazaniu emocji i uczuć odzwierciedlanych we wielu romantycznych scenach oraz dobrze dobranych do nich oprawach muzycznych. Kolejnym asem jest nieprzewidywalna fabuła jak na przykład zakochanie się samego Alexa w Sarze Melas, w której postać wcieliła się Eva Mendes- reporterce dziennika plotkarskiego śledzącego każdy ruch Allegry i paradoksalnie próbująca odkryć kim jest tajemniczy doradca randkowy, nie spodziewając się takiego obrotu spraw.
Całości ekranizacji towarzyszy dość dobra oprawa muzyczna stworzona przez Georg'a Fenton'a oraz Alan'a Elliott'a. Specjalnie dobrane przez nich utwory takie jak "One Thing"- Amerie, "Don't You Worry 'Bout- (John Legend), "This Is How I Feel"- (Earth, Wind & Fire) , "Ooh Wee"- (Mark Ronson) i "Now That We Found Love"- (Heavy D & The Boyz) idealnie dopasowanie są do scen. Sprawia to, że najlepsze momenty ekranizacji na długo zostaja w pamięci widza. Jedną z nich jest na przykład wspomniana już "Now That We Found Love", którą łączyć można ze wzruszającym finałem filmu.



Komedia nie cechuje się spektakularnymi efektami specjalnymi. Jak to już w filmach gatunku komedii romantycznej bywa reżyserowie wyciągają efekty z dobrych ujęć kamery takich jak zachody słońca, czy pocałunek w deszczu, i mimo że w filmie takowych ujęć nie brakuje, nie robią one zdumiewającego wrażenia na odbiorcy.
"Hitch" to przyjemny i lekki film na nudny, sobotni wieczór w domu. Widzowie pragnący zrelaksować się i odpocząć od problemów codzienności powinni zdecydować się na tą ekranizacje. Kto wie?... Może scenariusz tego filmu pomoże komuś w rozwiązaniu sercowych kłopotów, lub chociażby poprawić humor.
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy