Julieta - recenzja

12-09-2016 10:17
autor: avatar mmad
Nie jest to może najbardziej udany film Pedro Almodóvara. Ale hiszpański twórca po raz kolejny pokazał, że nie stracił umiejętności tworzenia skomplikowanych i klimatycznych filmów. A także, że ciągle potrafi odkrywać niezwykle czarujące aktorki.
Gdy tak uznany reżyser bierze na warsztat aż trzy opowiadania noblistki Alice Munro, oczekiwania są gigantyczne. A co z tego wyszło? Na pewno "Julieta" jest filmem bardzo klimatycznym i pełnym emocji, do czego reżyser zresztą już dawno nas przyzwyczaił. Jednak nie da się nie mieć wrażenia, że Hiszpan obecnie tworzy filmy poprawne, ale nie wybitne. Daleko jego ostatnim filmom do takich produkcji, jak "Drżące ciało" czy "Porozmawiaj z nią". Jednak reżyser wciąż zajmuje się kobietami, co zresztą zawsze najlepiej mu wychodziło. Tym razem bohaterki są dwie - a właściwie to jedna, ale oglądamy ją w dwóch fazach życia. Najpierw poznajemy Julietę jako niemłodą już kobietę, która ze swoim mężczyzną postanawia przeprowadzić się z Madrytu do Portugalii. Gdy jest już niemal w stu procentach gotowa, spotyka przypadkowo przyjaciółkę swojej córki. Jako że córki nie widziała już 13 lat, to spotkanie kompletnie wyprowadza ją  z równowagi. Zamiast więc wyjeżdżać do Portugalii, nasza bohaterka postanawia cofnąć się w przeszłość. A my ją poznajemy przez czytane przez Julietę listy i wspomnienia. A film cofa się o całe 20 lat, by pokazać nam młode życie bohaterki i wyjaśnić nam co się stało. Czemu córka, gdy skończyła 18 lat uciekła od niej i zerwała wszelki kontakt? Co się z nią potem stało? Przez moment te pytania nas naprawdę intrygują i film ogląda się niemal jak kryminał. Ale to oczywiście przede wszystkim klasyczny Almodóvar. Na pierwszym miejscu są tu poplątane historie rodzinno-miłosne, skomplikowane emocje i wrażliwi ludzie, nie potrafiący sobie poradzić z błędami przeszłości.



Ciekawym pomysłem było rozdzielenie historii "młodej" i "starej" bohaterki. Tę pierwszą gra Adriana Ugarte, drugą - znakomita Emma Suarez. Reżyser po raz kolejny pokazał, że ma prawdziwy talent do doboru pierwszoplanowych aktorek. I choć Suarez daleko do chociażby Penélope Cruz, to w tym filmie zdecydowanie zdaje egzamin.

Choć tytułowa Juliteta jest pełnokrwistą, prawdziwą Hiszpanką, to jednak nie ma w niej tylu emocji, co u dawnych bohaterek reżysera. Na początku był zresztą pomysł, by film był anglojęzyczny, a jego akcja miała odbywać się w kanadyjskim Vancouver. Choć ostatecznie się na to nie zdecydowano, to wyraźnie jednak ten film nie jest tak ognisty, jak najbardziej znane produkcje reżysera. Ale być może to, że film jest nieco chłodny jak na standardy reżysera jest spowodowane już jego wiekiem? W końcu Almodóvar ma już 66 lat.. Być może więc zatem jego filmy siłą rzeczy muszą być bardziej refleksyjne i stonowane. Jednak wielbicielom Hiszpania, jego nowy film powinien przypaść do gustu. Stały motyw jego filmów - czyli powracające błędy przeszłości, które burzą pozorny spokój bohaterów - został zachowany. Do tego zobaczymy oczywiście piękne ujęcia hiszpańskiej prowincji i bardzo dobrą grę aktorską. Nawet więc dojrzały Almodóvar potrafi zaczarować widza, choć oczywiście daleko mu do formy z przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych.


Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy