Prosto w serce - recenzja

02-03-2009 13:51
autor: avatar maniek
Jeżeli lubisz romantyczne komedie, chwytające za serce, z niebanalną fabułą i dobrą muzyką w tle, film "Prosto w serce" stworzony jest właśnie dla ciebie. Tutaj nic nie jest oczywiste, a głównymi bohaterami jest miłość i muzyka.
Bohaterem filmu jest Alex Fletcher, muzyczna gwiazda, która lata świetności i sławy niestety ma już za sobą. Pozostało mu jedynie granie na lokalnych festynach i zarabianie na wykonywaniu wątpliwej wartości muzyki do zabawy. Pewnego dnia los się do niego uśmiecha, stawiając na jego życiowej drodze światowej sławy piosenkarkę, Corę Corman. Proponuje mu ona współpracę, która ma polegać na stworzeniu przez niego utworu, który wykonają w duecie. Alex jest zachwycony propozycją, która staje się dla niego szansą na muzyczny powrót na scenę. Alex znowu mógłby być gwiazdą i porzucić granie na festynach dla koncertów na wielkich scenach, dla milionów ludzi. Artysta od razu zabiera się do pracy, ma na nią bowiem jedynie kilka dni. Melodie sypią mu się jak z rękawa, problem jednak pojawia się przy napisaniu tekstu piosenki. Wówczas po raz kolejny już los okazuje się dla niego łaskawy, zsyłając mu Sophię Fisher, jego przyszłą inspirację i muzę. Kobieta jednak pomimo talentu, nie przejawia ochoty do jakiejkolwiek współpracy z Alexem, który zrobi wszystko, by zmienić jej nastawienie. Co z tego wyniknie?



Fabuła filmu doskonale ukazuje realia życia muzyków, którzy bez siły przebicia zmuszeni są do grania tzw. "chałtur". Muzyka, którą słyszymy w filmie, doskonale oddaje charakter akcji, świetnie wpasowuje się w fabułę, a co więcej, na długo pozostaje w głowie i pamięci widza.

Niebanalna, pomysłowa fabuła, świetna obsada i wspaniała muzyka sprawiają, że film "prosto w serce" bardzo przyjemnie się ogląda. Nie jest to typowa, prosta i banalna romantyczna komedia, których dzisiaj na filmowym rynku nie brakuje. Oprócz typowych dla romantycznych komedii momentów miłosnych uniesień i słodkich słów, pojawiają się tu gorzkie spięcia pomiędzy bohaterami, skrajne emocje i burzliwe uczucia. To wszystko sprawia, że "Prosto w serce" wyróżnia się na tle innych produkcji tego pokroju.



Film "Prosto w serce" spodoba się nie tylko miłośnikom romantycznych scen i miłosnych uniesień, ale także fanom dobrej muzyki i ciekawych historii. Ta produkcja zdecydowanie zasługuje na uwagę. Nie można przejść obok niej obojętnie. Na uwagę zasługuje też fakt, że główną rolę muzycznego artysty zagrał sam Hugh Grant. Nic więc dziwnego, że film przyciągnął i nadal przyciąga przed ekrany miliony kobiet. Wspaniała obsada filmowa sprawia, że wszystkie grane sceny i sytuacje są niezwykle realistyczne, a do tego pełne prawdziwych emocji i uczuć. Widz przeżywa je wszystkie razem z bohaterami, ciesząc się z nimi z sukcesów i martwiąc porażkami, a nawet przeżywając razem z nimi miłosne, romantyczne uniesienia. O tym filmie nie warto pisać długich recenzji i opisów. Ten film po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy. Garść pozytywnych emocji i ciepłej atmosfery gwarantowana.
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy