Agent i pół - recenzja

08-07-2016 10:05
autor: avatar mmad
Czasem z komediami tak jest, że nie musi być ani specjalnie wyrafinowana, ani jakoś wybitnie przemyślana. Ważne, by po prostu śmieszyła. Tak jest właśnie w tym przypadku. Scenariusz jest co najwyżej przeciętny, ale mamy za to Kevina Harta i Dwayne'a Johnsona, których po prostu chce się oglądać.
Fabuła - jak to często w wypadku takich komedii bywa - zbyt skomplikowana nie jest. Robbie Wheirdicht (Dwayne Johnson) był niegdyś otyłym dzieckiem, nie miał w szkole żadnych przyjaciół. Udało mu się jednak w dorosłym życiu zmienić zbędne kilogramy na imponujące mięśnie (to w końcu 'The Rock'!). Z kolei Calvin Joyne (Kevin Hart) to popularny dzieciak z liceum, który w dorosłym życiu radzi sobie niezbyt dobrze. Awanse go omijają, małżeństwo przechodzi kryzys i - przede wszystkim - dopada go przeraźliwa nuda i przygnębienie. Wheirdicht z kolei jest 20 lat po ukończeniu liceum superagentem CIA. Ale tak naprawdę nie tak bardzo dorósł przez te dwie dekady - na przykład po cichu ciągle uwielbia jednorożce!


Wheirdicht zagaduje Joyne'a pod pretekstem powspominania dawnych czasów (naturalnie, na Facebooku). Ale tak naprawdę wciąga swojego dawnego kumpla w szpiegowską aferę. Dla znudzonego księgowego to nie tylko szansa na zapisanie się w dziejach świata, ale też okazja, by wyrwać się z nudnego i przewidywalnego świata klasy średniej. Oczywiście cała fabuła jest absurdalna i nie trzyma się kupy, ale przecież nie o to w tym chodzi. Największą siłą produkcji są dwaj główni bohaterowie - i aktorzy, którzy się w nich wcielają. Można powiedzieć, że komedia oparta na dwóch niedopasowanych osobowościach to pomysł ograny to granic możliwości. I być może tak jest, ale w tym przypadku to po prostu zdaje egzamin. Duża w tym zasługa aktorów. Nawet jeśli nie są to talenty komediowe na miarę grupy Monty'ego Pythona, to wystarczy oglądać ich przez moment i zaczynamy się naturalnie uśmiechać. Kontrast między nimi (nawet ten fizyczny) rodzi nimi bardzo dobrą chemię, która trzyma nas przy ekranie przez cały seans. Jednak myliłby się ten, który spodziewałby się tu improwizacji. Dialogi są zaskakująco dobre i nie brak naprawdę udanych scen. Warto też docenić scenarzystów za jeszcze jedno - nie ulegli pokusie pójścia w stronę wulgarnych dowcipów. To wyjątkowo 'familijna' i stonowana komedia i właściwie pozbawiona naprawdę żenujących żartów. Biorąc pod uwagę, że takich produkcji - zwłaszcza pochodzących z Hollywood - ostatnio zbyt dużo nie ma, warto to docenić.



"Agent i pół" to teatr dwóch aktorów. Wszyscy inni są tu na dokładkę i nikt nawet nie próbuje tego ukrywać. Ale ma to swoje dobre strony - zarówno Hart, jak i 'The Rock' mogą tu pokazać w pełni swój talent. Zwłaszcza Johnson ujmuje nie tylko swoją mimiką, ale też dystansem do siebie. Co do Harta - jego specyficzny styl bycia i mówienia fani komedii zapewne dobrze już znają. Ale ciągle ma on swój urok. A połączenie tych dwóch komediowych osobowości daje naprawdę ciekawy efekt. Który pozwala zapomnieć, że komedii do grona wybitnych raczej zaliczyć się nie da. To raczej typowy film o męskiej przyjaźni, który najlepiej obejrzeć w wakacyjny wieczór, gdy ma się ochotę, by ktoś nas po prostu rozśmieszył.

 

Zwiastun filmu:

 

Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy