Kapitan Ameryka: wojna bohaterów - recenzja

05-07-2016 10:27
autor: avatar maniek
"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" jest kontynuacją Avengers: Czas ultrona. Zapoznanie się z poprzednimi częściami nie podstawą do podejścia do tego kultowego filmu, pozwoli zrozumieć zaangażowanie i zachowanie bohaterów. Film jest odsłoną wzorowaną na komiksie jednak nie jest jego ekranizacją a jedynie ramą, szkieletem, w którym utrzymana jest cała akcja filmu. Jest to spektakularne widowisko pokazane w prosty sposób. Film bogaty jest w szereg wielu wątków jak i bohaterów, jednak jest zrozumiały dla szerokiej liczby widzów.
"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów"  jest filmem s-f, który swój początek ma w zakończeniu Avegers: Czas ultrona. Największym problemem filmu jest pomysł poddania Avengers jurysdykcji ONZ wprowadzającej kontrolę nad doborem misji przez Bohaterów. Ustawa, która zostaje wprowadzona jest wynikiem połączenia wydarzeń przedstawionych we wszystkich częściach uniwersum jak i pierwszą akcją rozpoczynającą film. Spójność wszystkich części daje scenarzystom i braciom Russo bardzo duże pole do popisu w przedstawieniu relacji między bohaterami. Bardzo ważne jest to, że w "Kapitanie Ameryka: Wojna bohaterów" spotykamy wszystkich dotychczasowych herosów jak i poznajmy dwóch kolejnych.

kadr z filmu Kapitan Ameryka: wojna bohaterów



Podczas wielu akcji międzynarodowych z udziałem superbohaterów dochodzi do wielu strat miast pod względem ludności cywilnej jak i dodatkowo strat w dorobku miasta. Takie wyniki wywołują nacisk polityczny nad większą kontrolą nad pracą superbohaterów. Państwo chce poddać herosów specjalnemu nadzorowi co wiąże się z ograniczeniem ich swobody w działaniach militarnych. Takie działania mają bardzo duży wpływ na atmosferę panującą w grupie Avengers. Cała akcja filmu zaawansowana jest przede wszystkim w wojnę Kapitana Ameryki z Iro Manem, pozostali bohaterowie są przy tym przedstawieni w bardzo ciekawy jak i pozytywny sposób. Scenarzyści nie wprowadzili konfliktów między bohaterami dzięki czemu nie są oni pokazani jako ogłupione i zacofane postacie. Niektórzy bohaterowie tyko chwilami pojawiają się w akcji filmu gdzie przy ich braku zapewne miałoby się cokolwiek zmieniło, jednak pokazanie ich nawołuje do refleksji - czy aby czasem Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów nie jest podsumowaniem jednej ery produkcji uniwersum pokazujący wszystko to co dotychczas pokazało się w poprzednich częściach. Jest to masterszytk kina superbohaterów.


Ekranizacja komiksu nie jest odzwierciedleniem papierowej wersji jak się nasuwa każdemu fanowi komiksów, jest ramą fabularną, którą można zauważyć w każdej części. Jednak i tym razem bracia Russo nie odbiegają za bardzo od oryginału i trzymają się klasyka. Zapowiadana jest rewolucja filmowa w świecie uniwersum, dlatego też w Kapitanie Ameryka: Wojna bohaterów pojawia się scena pogrzebowa głównego bohatera oraz wybór nowego kapitana, co może świadczyć o zapowiedzi kolejnej odsłony jednak w zupełnie innym charakterze, być może będzie odbiegająca już od ram fabuła wprowadzająca świeżość do historii. W każdym bądź razie bracia Russo raczej nie poprzestaną na Kapitanie Ameryka: Wojna bohaterów tylko dalej będą wychodzić naprzeciw wielbicieli filmów s-f i jak za każdym razem - będą coraz wyżej podnosić poprzeczkę.
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy