Nigdy nie jest za późno - recenzja

01-10-2015 18:36
autor: avatar baswes
Znakomity dramat, z ikoną amerykańskiego kina oraz teatru Meryl Streep w roli głównej, to doskonała propozycja dla osób lubiących komediodramaty z górnej półki. Film w reżyserii znakomitego Jonathana Demme, twórcy m.in. Milczenia owiec, wyróżnia się spośród innych nowości, nieprzeciętnym humorem i mistrzowską obsadą.
Meryl Streep po raz kolejny nie zawiodła swoich fanów. Jakby film, z jej udziałem, mógł się w ogóle nie udać. Ricky, w którą wciela się Streep to żyjąca swoim życiem rozwódka, rockowa gwiazda, która dla artystycznego życia odeszła od rodziny. Po latach, na skutek różnych okoliczności przyjeżdża do rodzinnych stron i próbuje zbliżyć się do dorosłych już dzieci. Szczególny rodzaj kontaktu łączy ją z córką Julie. W tej roli zobaczymy atrakcyjną i nietuzinkową Mamie Gummer.
kadr z filmu Nigdy nie jest za późno
Pozornie prosty scenariusz, którego autorką jest Diablo Cody, doskonale ogląda się na dużym ekranie. Kunszt aktorski, nienaganne ujęcia, inteligenty humor i płynność fabuły, sprawiają, że widz jest bezustannie pochłonięty historią. Bijące z ekranu emocje towarzyszą każdemu, są proste w odbiorze, oczywiste i każdemu bliskie.

Film nie pozostawia niedomówień czy zagadek, jednocześnie nie nudzi i pozwala opuścić salę kinową z uczuciem zadowolenia, refleksji oraz pewnością o niezmarnowanym czasie. "Nigdy nie jest za późno" jest interesująco przedstawioną opowieścią o nietypowej sytuacji rodzinnej, pozwalającej zarówno na śmiech jak i łzy. Nie powinno dziwić to tych, którzy znają inne scenariusze autorstwa Diablo Cody, takie jak "Juno" czy "Kobieta na skraju dojrzałości". Scenarzystka lubi filmy, w których mamy do czynienia ze skrajnymi wartościami, balansem pomiędzy tradycyjnością, a indywidualizmem oraz koniecznością wyboru. Również, w "Nigdy nie jest za późno", historia Ricky, jest odzwierciedleniem niestandardowego schematu.



 Amerykański komediodramat, będący częściej komedią niż dramatem, kończy się, jak przystało na hollywoodzkie obyczajówki - happy endem. Dywagacje na temat innego prawdopodobnego finisz, twórcy zostawiają każdemu odbiorcy do indywidualnego przemyślenia. Jest to doskonały, ciepły, refleksyjny i wykreowany z perfekcją pod każdym względem film, na który kupić bilet.

Z pewnością czas spędzony na seansie, podczas, którego można z przyjemnością podziwiać fantastyczne talenty wspomnianej już Meryl Streep, Kevina Kleina czy Rocka Springfield'a.

 zdjęcie


 zdjęcie
Ocena recenzenta:
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
W starym, dobrym stylu - recenzja
11-04-2017 10:01

W starym, dobrym stylu - recenzja

Doborowe trio zdobywców Oscarów: Michael Caine, Morgan Freeman i Alan Arkin w rolach emerytów, którzy wkurzeni wykorzystywaniem ich przez system i wielkie banki, planują zemścić się na nich przełamując stereotypy spokojnych i uległych staruszków. "W starym, dobrym stylu" to klasyczna historia napadu na bank, szczególnie lubiana przez Hollywood.
Polecamy
Najnowsze newsy