Dracula: historia nieznana - recenzja

14-10-2014 14:03
megafon.pl
To nie jest kolejna opowieść o wampirach. "Dracula: Historia nieznana" umyka konwencji horroru, by stać się plątaniną motywów faustowskich, mesjanistycznych, nie brakuje też skojarzeń ze stylistyką z "300" i "Gry o Tron". I choć charyzmatyczny Luke Evans wygląda świetnie jako Vlad Palownik, to samemu filmowi doskwiera anemia.
Dracula nie został przedstawiony jako potwór i krwiopijca, a stateczny władca, kochający mąż i ojciec, który musi przejść na ciemną stronę mocy, by stawić czoła sułtanowi Mehmedowi (Dominic Cooper). Jedynym rozwiązaniem wydaje się pakt z tajemniczym Mistrzem (Charles Dance), który oferuje nadludzką siłę i pomoc stworzeń nocy. Jeśli przemieniony Vlad przez trzy dni powstrzyma pragnienie krwi, uniknie wiecznego potępienia.

Sam Evans sprawdza się jako targany dylematami moralnymi heros. Musi poświęcić duszę, by chronić rodzinę i kraj. Na ekranie wojownikiem jest znakomitym, lecz brakuje mu godnego przeciwnika, który uwypukliłby jego charyzmę i uczynił mroczną wariacją Leonidasa. Dominic Cooper jest wyjątkowo nijaki jako Mehmed, a jeśli trzymać się analogii do "300", to wydaje się ledwie cieniem Xerxesa. Jedynie Mistrz stanowi realne zagrożenie. Universal ogłosił, że powstanie cykl filmów o klasycznych monstrach (Mumia, Frankenstein) - oczywista odpowiedź na zarabiające miliardy uniwersum Marvela - a Dracula i Mistrz zostaną kluczowymi postaciami serii.

To dość ryzykowne posunięcie, bo już w "Draculi..." widać, że twórcy balansują na granicy epickich opowieści i horrorów klasy B z tandetnymi wizualizacjami. W ogniu bitwy Vlad zamienia się w herosa, w pełni wykorzystuje otrzymane moce, ale jego zmiennokształtność i sojusz z nietoperzami mogą wydawać się śmieszne. Na szczęście w tym wypadku fachowcy od efektów specjalnych wykonali sprawną, elegancką robotę.

"Dracula: Historia nieznana" ma wszystkie cechy filmu o superbohaterach w ponurym wydaniu. Choć Gary Shore nakręcił obraz o najsłynniejszym wampirze, ekran nie jest zabryzgany krwią i nikt nie opuści kina przerażony. Samemu Draculi wyrwano kły, spłaszczono jego tożsamość, wszystko sprowadza się do walki na miecze i wielkiej bitwy. W dalszej części serii zobaczymy Vlada we współczesnym wydaniu, może dopiero wtedy poznamy jego mroczne, bardziej kuszące oblicze.

Więcej o filmie: Dracula: historia nieznana
Spodobał Ci się artykuł ?
Śledź nas na facebook.

Zobacz też inne recenzje

Spójrz na morze - recenzja
03-01-2018 20:39

Spójrz na morze - recenzja

Film wyjątkowy
Szybcy i wściekli 8 - recenzja
27-04-2017 15:01

Szybcy i wściekli 8 - recenzja

To jeden z tych filmów, których widzowie wiedzą dokładnie co dostaną. W ósmej części serii jest to, co już doskonale znamy, z tym, że podane w jeszcze bardziej widowiskowym sosie.
Dzieciak rządzi - recenzja
21-04-2017 18:18

Dzieciak rządzi - recenzja

Gdy DreamWorks bierze się za jakąś nową animację, to wiadomo, że bez echa ona nie przejdzie. A jeśli za film odpowiedzialny jest Tom McGrath, twórca "Madagaskaru", to oczekiwania muszą być bardzo duże. I"Dzieciak rządzi" to rzeczywiście urocza, momentami bardzo zabawna komedia. Może nie na miarę "Madagaskaru", ale na pewno powinna spodobać się dzieciom, a dorosłym może i bardziej.
Pakt krwi - recenzja
12-04-2017 15:25

Pakt krwi - recenzja

Nicolas Cage to z pewnością uzdolniony aktor, ale jak mało kto ma tendencję do występowania w naprawdę kiepskich filmach. "Pakt krwi" jest jednym z nich, choć to wcale nie Cage - wbrew promocyjnym plakatom - nie gra tu pierwszych skrzypiec.
Polecamy
Najnowsze newsy