Na głębinie - recenzja

06-12-2013 19:47
megafon.pl
"Na głębinie" to z jednej strony typowy surwiwalowy dramat, z drugiej coś innego.
Historia zainspirowana została prawdziwymi wydarzeniami. Podczas rejsu kutra dochodzi do wypadku i rybacy trafiają do mroźnych wód Oceanu Atlantyckiego. Przeżywa tylko jeden z nich.

Obraz Baltasar Kormákur przez długi czas jest kolejnym filmem o walce o przetrwanie, o samotnym zmaganiu się z naturą i własnymi słabościami. O tym, jakie myśli przychodzą do głowy człowieka, w obliczu śmierci, jakie bariery pokonuje, jakich rzeczy jest w stanie dokonać, by przeżyć. Nasz bohater przeżywa.

Na głębinie zdjęcie


Sześć godzin po wypadku, płynąc wpław w lodowatej wodzie, rozmawiając z mewami i bezskutecznie próbując zwrócić uwagę innych łodzi, dociera na brzeg. Większość filmów kończy się w tym właśnie miejscu, tu Kormákur wykazuje się oryginalnością i kontynuuje swoją opowieść. Obserwujemy, co dalej dzieje się z cudownie ocalałym rozbitkiem. Jedni widzą w nim bohatera, inni potwora. Lekarze niedowierzając, robią z niego królika doświadczalnego. Sam Gulli też niekoniecznie odnajduje się w tej sytuacji, rozdarty pomiędzy wdzięcznością, a poczuciem winy.

Na głębinie zdjęcie


"Na głębinie" nie jest wielkim kinem - ani jako dramat katastroficzny, ani jako dramat obyczajowy. To jednak dobry, wielowarstwowy, pełen surowych emocji film.

Więcej o filmie: Na głębinie

Zobacz też inne recenzje

Zakładnik z Wall Street - recenzja
23-05-2016 20:54

Zakładnik z Wall Street - recenzja

Gdy w 2007 roku wybuch kryzys finansowy, wiadomo było, że stanie się on tematem dla wielu hollywódzkich produkcji. I rzeczywiście - za opowieści o Wall Street wzięli się czołowi reżyserzy. Niektórzy potrafili z filmów o chciwości zrobić niemal arcydzieła - jak np. "Margin Call" czy "The Big Short". Teraz za kamerą stanęła sama Jodie Foster. Efekt niestety już taki dobry nie jest.
Nice Guys. Równi goście - recenzja
19-05-2016 20:38

Nice Guys. Równi goście - recenzja

Dwaj detektywi pracujący w Los Angeles. Oboje zupełnie od siebie różni, zresztą na początku szczerze się nienawidzący. Obu jednak łączy wspólne zadanie i potrafią się w końcu zgrać. Ciągle jednak między nimi iskrzy, co powoduje mnóstwo zabawnych sytuacji. Wbrew pozorom, to nie opis fabuły "Zabójczej broni", a nowego filmu Shane'a Blacka.
Sąsiedzi 2 - recenzja
18-05-2016 19:56

Sąsiedzi 2 - recenzja

Filmy w rodzaju kolejnej części "Sąsiadów" mają jedną, zasadniczą zaletę - nie próbują udawać niczego, czym nie są. Każdy, kto wybiera się na tę produkcję, spodziewa się raczej prostej rozrywki, opartej o dosyć monotematyczne gagi. I film Nicholasa Stollera nawet nie próbuje wyjść z tego schematu. Szkoda tylko, że wszystko jest tu zdecydowanie mniej naturalne, niż w pierwszej części.
#WszystkoGra - recenzja
14-05-2016 22:21

#WszystkoGra - recenzja

Pomysł był całkiem ciekawy - zrobić musical na bazie najbardziej znanych polskich przebojów, ze świetną obsadą i na dodatek ze zdjęciami Pawła Edelmana. Niestety, próba zrobienia rodzimego "Mamma Mia!" kompletnie nie wyszła. Film ma swoje mocne punkty, ale niestety nie da się go oglądać bez zgrzytania zębami.